AKTUALNOŚCI
GALERIE
MIEJSCA I LUDZIE

Cmentarz Żołnierzy Radzieckich. Zagadkowy pułkownik Dowydenko

    .

    Podstawowe informacje

    rodzaj miejsca
    park, cmentarz

    Możemy Rosjan kochać lub z wiadomych przyczyn ich nienawidzić. Można toczyć długie dysputy czy okazały cmentarz w reprezentatywnym miejscu miasta to godne podziękowanie za ofiarę krwi, czy też oczywista i ponura spuścizna czasów PRL-u. W całej tej dyskusji nie można jednak zapominać, że utrzymywanie tego rodzaju nekropolii to z jednej strony wywiązywanie się z przepisów obowiązujących umów i prawa. Prawa opartego na postanowieniach Konwencji Genewskiej z roku 1949 o ochronie ofiar wojny oraz ustawy o grobach i cmentarzach wojennych uchwalonej przez polski Sejm w dniu 28 marca 1933 roku. Z drugiej strony jest przekonanie, że jeżeli my uszanujemy „obce groby”, to mamy pełne prawo oczekiwać tego samego od innych nacji.

    By opowiedzieć historię tego skrawka naszego miasta trzeba cofnąć się do lat 40. XIX i przełomu wieków XIX i XX. W latach 1841-1843 dokonano w Kaliszu, według projektu płk inż. Teodora Urbańskiego, regulacji rzeki Prosny. Przekopując wówczas Kanał Rypinkowski, utworzono zielony obszar ograniczony korytem Prosny i dzisiejszą ulicą Częstochowską. Na przełomie XIX i XX wieku w czasie budowy gmachu nowego teatru przystąpiono do zagospodarowania wcześniej opisanego terenu. Pracę nad utworzeniem nowej części Parku Miejskiego powierzono wybitnemu warszawskiemu ogrodnikowi i architektowi krajobrazu Franciszkowi Szaniorowi. Wówczas to ponad 3 hektarowy teren z tyłu nowopowstałego teatru zamieniono w park ze sztucznym stawem, główną aleją, centralnym placykiem i rozchodzącymi się od niego promieniście alejkami, a na sztucznej wyspie na Prośnie ustawiono posąg Psyche.

    Po zakończeniu II wojny światowej, teren ten przeznaczono na cmentarz poległych w walkach o Kalisz żołnierzy radzieckich. Zachowując drzewostan i pierwotny układ parku, który bardzo odpowiadał standardom radzieckich nekropolii wojskowych, utworzono tu cmentarz-mauzoleum. Zgodnie z przyjętymi przez Rosjan zasadami, cmentarze takie musiały posiadać aleję główną z akcentem centralnym zwieńczonym wizerunkiem gwiazdy. Wizerunkiem czerwonej pięcioramiennej gwiazdy przyozdobiona miała być każda z żołnierskich mogił. Przy alei głównej chowani byli, w pojedynczych grobach, przede wszystkim Bohaterowie Związku Radzieckiego oraz oficerowie. Nekropolie te miały z założenia mieć monumentalny charakter z elementami małej architektury, często przyozdobione rzeźbami, niejednokrotnie militariami. Projektantami kaliskiego Cmentarza Żołnierzy Rosyjskich byli Antoni Karolak i Mieczysław Torcz. Powstały pod nadzorem rosyjskich „architektów”: pułkownika Kotlarowa i kapitana Nowikowa cmentarz zachował większość z wymagany przez Rosjan elementów. Mamy tu ustawiony centralnie strzelisty obelisk zwieńczony gwiazdą, „strzeżony” przez cztery armaty. Dwie kolejne ustawiono przy wejściu od strony teatru, gdzie znajdują się mogiły oficerskie. Przy głównej alei natomiast ustawiono groby dwóch Bohaterów Związku Radzieckiego: majora Iwana Żidkowa oraz pułkownika Iwana Dowydenki. Obu bohaterów pochowano w mogiłach z charakterystycznymi nagrobkami, ze złamanymi kolumnami. Nagrobki te  najprawdopodobniej przeniesiono tu z któregoś z kaliskich cmentarzy. Na nekropolię od strony Kanału Rypinkowskiego wchodzi się poprzez bramę z napisem w cyrylicy „Wieczna chwała bohaterom”. Brama ta jak podają znawcy tematu obłożona jest marmurowymi płytami pochodzącymi z samej siedziby Hitlera, tak zwanej „Nowej Kancelarii Rzeszy” w Berlinie.

    Na kaliskim cmentarzu spoczęli głównie żołnierze I Frontu Białoruskiego, którzy pozostali na placu boju w walkach o Kalisz w styczniu 1945 roku, oraz ci co polegli na szlaku bojowym ciągnącym aż do Wrocławia. Pochowano tu też zmarłych w szpitalu polowym założonym w grodzie na Prosną. Spośród ponad 300 żołnierzy, w tym 179 zidentyfikowanych, znalazła się sanitariuszka N. Graczewa. Najprawdopodobniej w większości pochowani tu żołnierze, wyzwalający Ziemię Kaliską, należeli w do 16 Korpusu Piechoty dowodzonego przez generała Jerofiejewa Władymirowicza Dobrowolskijego, oraz 708 Samodzielnego Batalionu Łączności kapitana Nikołaja Iwanowicza Sienki. Warto nadmienić, że obie jednostki z okazji wyzwolenia miasta, rozkazem z 24 stycznia 1945, otrzymały przydomek „kaliski”, a oswobodzenie naszego miasta uczczono w Moskwie 20. salwami z 224 armat.

    Zagadką jest natomiast postać pochowanego tu pułkownika Iwana Dowydenki. Pułkownik, którego nazwiskiem uczczono w czasach PRL-u jedną z ulic Kalisza, miał zginąć od skrytobójczej kuli podczas tryumfalnego przejazdu odkrytym czołgiem po zakończeniu walk w mieście. Cały problem polega na tym, że w dostępnych rosyjskich archiwach ktoś taki jak pułkownik Dowydenko, Bohater Związku Radzieckiego, nie istnieje. Skoro nie wymieniają go dokumenty dotyczące frontowych żołnierzy, można, a nawet trzeba zadać pytanie kim był pochowany na Cmentarzu Żołnierzy Radzieckich w Kaliszu oficer? Funkcjonariuszem NKWD lub Smiersza?

    Ciekawa jest też historia nazwy tej części parku miejskiego. Najprawdopodobniej oficjalną nazwą była: Nowy Park. Zwano go też Małym Parkiem lecz najbardziej do gustu kaliszanom przypadła potoczna nazwa „Borek-Lasek”. Po odzyskaniu niepodległości zaniedbany park uporządkowano i w 1923 roku nadano mu imię Ignacego Jana Paderewskiego. Po II wojnie światowej przemianowano go na Park im. Armii Czerwonej, przynajmniej na to wskazuje plan Kalisza z lat 80. ubiegłego stulecia. Jednak w grodzie nad Prosną miejsce to znane było bardziej pod dosadnym i mało eleganckim określeniem „parku sztywnych”. Obecnie zrezygnowano z nazwy „park”, tytułując ten teren Cmentarzem Żołnierzy Radzieckich.

    Na terenie cmentarza tuż nad brzegiem Prosny, ustawiono kotwicę. Trudno stwierdzić jednoznacznie czy jest ona rzeźbą, pomnikiem czy też innym dziełem sztuki. Niemniej, ustawiona naprzeciwko przystani Kaliskiego Towarzystwa Wioślarskiego, kotwica z długim łańcuchem wpisała się w miejski krajobraz i od lat upiększa park jak i miasto.

    Andrzej Drewicz

    Źródło: 
    - „Leksykon kaliski”, Władysław Kościelniak
     - „Kalisz -  Przewodnik”, Władysław Kościelniak
     - „Marmury Hitlera w kaliskim parku” artykuł Anny Tabaki i Macieja Błachowicza w „Życiu Kalisza” - „Borek-lasek” artykuł Piotr Sobolewskiego na portalu www.rc.fm. - „20 salw w Moskwie na cześć wyzwolenia Kalisza” artykuł Adama K. Naskręckiego na portalu www.d-w.pl - www.radaopwim.gov.pl.

    Komentarze

    Najczęściej odwiedzane

    The browser you use is not supported by this application, probably because it lacks some critical features.
    For a better experience, please consider using this application with a supported browser.