AKTUALNOŚCI
GALERIE
MIEJSCA I LUDZIE

TEMIDA. Sprawa wspólnika z Art-B umorzona

DATA: 4 lipca 2015 | AUTOR: Redakcja wkaliszu.pl
    - Czuję niedosyt, bo ta sprawa powinna zacząć się co najmniej 10 lat temu - mówi Andrzej Gąsiorowski (pierwszy z prawej)

    To była najgłośniejsza afera początków III RP - na początku lat 90-tych Andrzej Gąsiorowski ze swoim wspólnikiem, Bogusławem B. dzięki spółce Art-B, mieli zarobić ponad 4 biliony ówczesnych złotych (420 milionów dzisiejszych złotych).

    Andrzej Gąsiorowski oskarżony był o przywłaszczenie na szkodę spółki prawie 72 milionów złotych. W piątek kaliski sąd umorzył sprawę ze względu na jej przedawnienie. Decyzja sądu wiąże się ze zmianami w kodeksie karnym. Od 1 lipca weszły zmiany, które spowodowały skrócenie o 5 lat okresu przedawnienia w sprawie zarzutów wobec Gąsiorowskiego. Zarzuty dotyczyły działalności wspólnika Art-B między październikiem 1990, a sierpniem następnego roku.  Gdyby nie nowelizacja przepisów, sprawa przedawniłaby się w przyszłym roku. Z wnioskiem o umorzenie postępowania z powodu przedawnienia wystąpił zarówno oskarżony i jego obrońca, jak i prokurator. - Przedmiotowo przestępstwo przedawniało się w sierpniu 2016 roku - mówi prokurator Mirosław Augustyniak. -  W związku z tym, że ten okres został skrócony,  konieczne jest umorzenie tego postępowania.

     

    Sam Andrzej Gąsiorowski żałuje, że tak potoczyła się jego sprawa i podkreśla, że mimo ulgi z jej zakończenia, wolałby bronić przed sądem swojej niewinności. Zapewnia, że w procesie udowodniłby, że nie doszło do żadnego przywłaszczenia środków. - Dzisiaj powinienem być zadowolony, że sprawa się skończyła - mówi Gąsiorowski. - Ale czuję niedosyt, bo ta sprawa procesowa powinna zacząć się co najmniej 10 lat temu. Chciałem udowodnić, że jestem niewinny - nie na zasadzie, że jest przedawnienie, tylko uniewinnienie. Zostałem tej szansy pozbawiony, wprawdzie z korzyścią na moją stronę, ale wolałbym, żeby to się skończyło inaczej

     

    Spółka Art-B zarejestrowana została w maju 1989 roku. Zajmowała się handlem od herbaty i kawy, poprzez sprzęt RTV i samochody, aż po dzieła sztuki. W ciągu krótkiego czasu przekształciła się w holding 3 tysięcy spółek, które zatrudniały około 140 tysięcy pracowników.  Funkcjonowała do 1991 roku, kiedy prokuratura podjęła działania w związku nieprawidłowościami w obrocie kapitałem. Chodziło o wykorzystanie tzw. oscylatora ekonomicznego, czyli mechanizmu, dzięki któremu udawało się kilkadziesiąt razy oprocentować w bankach tę samą wpłatę.

     

    Tuż przed aresztowaniem, w 1991 roku obaj wspólnicy wyjechali z Polski i zamieszkali w Izraelu, gdzie otrzymali obywatelstwo. Trzy lata później Bogusław B. został zatrzymany w Szwajcarii, a następnie przekazany Polsce, gdzie został skazany na kilkuletnie więzienie. Na wolność wyszedł w 2004 roku. Sprawa Gąsiorowskiego trafiła do kaliskiego sądu, ponieważ warszawski Sąd Apelacyjny stwierdził, że tamtejszy Sąd Okręgowy nie zdąży rozpoznać sprawy przed jej przedawnieniem. Jak widać kaliski sąd też nie zdążył.  Akta sprawy liczyły ponad 300 tomów, do przesłuchania miało być kilkudziesięciu świadków.

    (low)

    Komentarze

    Najczęściej odwiedzane

    The browser you use is not supported by this application, probably because it lacks some critical features.
    For a better experience, please consider using this application with a supported browser.