AKTUALNOŚCI
GALERIE
MIEJSCA I LUDZIE

BŁACHOWICZ: Oświetlenie uliczne – proszę czekać!

DATA: 26 lipca 2015 | AUTOR: Redakcja wkaliszu.pl
    Świąteczne iluminacje w Kaliszu wiszą przez cały rok

    Jako „dobremu obywatelowi” zachciało mi się zgłosić do zarządzającej oświetleniem ulicznym spółki nie świecące i brudne latarnie na moście trybunalskim.

    Dzwonię - automatyczny głos informuje mnie, że chcąc zgłosić zepsute lampy muszę podać swoje nazwisko i imię oraz, że rozmowa jest nagrywana. Czy to w trosce o moje „bezpieczeństwo”? A może to straszak dla nadgorliwych? Wiadomo „nadgorliwość gorsza od faszyzmu”. Zgłosisz zbyt dużo lamp i wkrótce porazi cię prąd a na głowę spadnie Ci zardzewiała latarnia… Miła pani wypytuje się mnie o szczegóły i zapewnia, że lampy zostaną naprawione w przeciągu tygodnia. Uspokojony cieszę się (ale jestem naiwny), że usterka zostanie usunięta. Niestety dni mijają a na moście nadal bez zmian. Po tygodniu dzwonię ponownie z mocnym postanowieniem bycia bardzo wrednym. Już ja im pokażę… Miły głos (tym razem męski) okazuje się jednak sprytniejszy i idzie w zaparte - zgłoszenia nie było. Oczywiście po raz kolejny pada obietnica, że lampy zostaną naprawione. Przypominają mi się dawne czasy kiedy dzwoniąc na informacje kolejową przez godzinę słyszało się jedynie „informacja proszę czekać, proszę czekać…” Poczekamy zobaczymy… mam nadzieję, że za karę nie odetną mi prądu.

    Sprawa pozornie jest błaha bo jaki jest stan miejskiej infrastruktury każdy widzi. A raczej nie widzi bo wg standardów na wschód od Odry „to całkowicie normalne”. To ja próbując interweniować czuję się osobą nienormalną. Czy jestem nienormalny, że nie podobają mi się całoroczne bożonarodzeniowe gwiazdki na latarniach (tu święta trwają cały rok?) w alei Wolności lub lepiące się od brudu klosze lamp na ulicy Browarnej?

    Maciej Błachowicz

     

    PS. Z nielegalnie nalepionymi na latarnianych słupach ogłoszeniach nie da się podobno w ogóle walczyć o ile nie złapie się na gorącym uczynku naklejającego! Nic tu nie, że na plakatach oszpecających słupy podany jest adres. Wystarczy tylko udać głupiego i powiedzieć, że nie wie się kto nakleił ogłoszenia i najprawdopodobniej zrobiła to jakaś złośliwa osoba z którą kryształowo uczciwa firma nie ma nic wspólnego.

    Komentarze

    Najczęściej odwiedzane

    The browser you use is not supported by this application, probably because it lacks some critical features.
    For a better experience, please consider using this application with a supported browser.