AKTUALNOŚCI
GALERIE
MIEJSCA I LUDZIE

KOLARSTWO. Powitanie mistrzów

DATA: 28 lipca 2015 | AUTOR: Redakcja wkaliszu.pl
    W powitaniu kolarskich mistrzów uczestniczyli m.in. działacze KTK Kalisz. Fot. Piotr Jaworowski.

    W siedzibie KTK Kalisz odbyło się powitanie medalistów Młodzieżowych Mistrzostw Europy w kolarstwie. Kaliszanie przywieźli z tej imprezy trzy medale. - To wielki sukces, czekaliśmy na niego od sześciu lat - mówi Bogdan Jamroszczyk, prezes KTK Kalisz.

    W stolicy Grecji wystartowali młodzi zawodnicy z liczących się kolarsko państw. Wśród nich byli reprezentacji Rosji, Danii, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch, Ukrainy, Hiszpanii, Portugali czy Grecji. Nie zabrakło także reprezentacji Polski, w barwach której wystartowali zawodnicy Kaliskiego Towarzystwa Kolarskiego. Kaliszanie wypadli rewelacyjnie, zdobywając ogółem trzy medale w ateńskiej imprezie. Najpierw drużyna złożona z trzech podopiecznych trenera Piotra Zaradnego: Dawida Czubaka, Szymon Krawczyka i Mikołaja Sójki oraz Daniela Staniszewskiego z KKS Ciechanów wywalczyła brązowy medal w wyścigu drużynowym, a potem po srebro w wyścigu punktowym juniorów sięgnął Krawczyk. Na zakończenie zawodów w niesamowitym stylu po złoto w omnium sięgnął również Dawid Czubak. Przed ostatnią konkurencją Polak plasował się dopiero na 10 miejscu. Dokonał jednak czegoś wydawałoby się niemożliwego. Zdublował swoich rywali 5-krotnie i awansował na pierwsze miejsce w końcowej klasyfikacji omnium, zdobywając tym samym złoty medal. - Cały czas myślałem o medalu, choć po pierwszym dniu straciłem trochę nadziei - przyznał Dawid Czubak. - Starałem się jednak w miarę możliwości odrabiać straty. Przed wyścigiem punktowym postanowiłem sobie, że pojadę na tyle, na ile starczy sił. Tak też uczyniłem i dziś cieszę się ze złotego medalu. - Przed ostatnią konkurencją odbyłem z Dawidem męską rozmowę. Chciałem widzieć u niego agresję, zaangażowanie i walkę o szóste miejsce, bo taka właśnie lokata była realna. Zobaczyłem w jego oczach sportową złość, a po pierwszych rundach tego Dawida, którego chciałem widzieć. Przeciwnicy nie znaleźli odpowiedzi na to, co wyprawiał wraz z Ukraińcem Szewczukiem. Tego się nie da opisać, to trzeba było zobaczyć. Dla takich chwil warto żyć! -  relacjonuje uradowany Piotr Zaradny, trener KTK Kalisz.

    Z wywalczonych w Atenach medali cieszyli się też inny kaliscy zawodnicy. - W wyścigu punktowym zabrakło mi do złota dwóch punktów, ale i tak jestem zadowolony z tego startu - mówi Szymon Krawczyk. Z brązowego medalu w wyścigu drużynowym bardzo cieszył się też trener Zaradny, który w ateńskiej imprezie był członkiem sztabu szkoleniowego kadry długodystansowców. - Najbardziej zależało nam na medalu w konkurencji olimpijskiej, do tego dążyliśmy i to się udało - twierdzi kaliski szkoleniowiec. - Na początku sezonu powiedziałem, że jeżeli nie przywieziemy żadnego medalu z tych mistrzostw, to będzie to moja osobista porażka. Na szczęście było znacznie lepiej, niż można było przypuszczać.

    Kaliszanie przyznają, że w Grecji można było narzekać jedynie na upały, które doskierwały wszystkim kolarzom. Podczas zawodów temperatura w hali sięgała nawet 35 stopni Celsjusza. - Zawodnicy szybko męczyli się, a pot spływał z ich głów jakby ktoś wylał na nie wiadro wody - twierdzi Zaradny. - Oprócz tego w Atenach nie mogliśmy jednak na nic narzekać. Podczas mistrzostw nie było czuć greckiego kryzysu, o którym informują media.

    W tym roku kaliszanie pojadą w jeszcze jednej wielkiej imprezie. Od 19 do 23 sierpnia rywalizować będą w stolicy Kazachstanu Astanie, gdzie odbędą się mistrzostwa świata w kolarstwie torowym młodzieżowców.               (jav)

    Komentarze

    Najczęściej odwiedzane

    The browser you use is not supported by this application, probably because it lacks some critical features.
    For a better experience, please consider using this application with a supported browser.