AKTUALNOŚCI
GALERIE
MIEJSCA I LUDZIE

ROCZNICE. Upamiętnili wprowadzenie stanu wojennego

DATA: 14 grudnia 2015 | AUTOR: Redakcja wkaliszu.pl
    Tradycyjnie w ogrójcu klasztoru OO. Jezuitów złożone zostały kwiaty

    Władze miasta, politycy oraz członkowie „Solidarności” wzięli udział w mszy św.  upamiętniającej 34. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego.

     Uroczystości odbyły się w kościele O.O. Jezuitów. Homilię wygłosił o. Bronisław Sroka, jezuita, a w czasach PRL opozycjonista. - 34 lata temu wprowadzony został stan wojenny. Polacy zjednoczeni byli jednak wokół swoich ideałów, wokół religii, wokół wierności Bogu, ojczyźnie, wokół tradycji narodowej - mówił o. Sroka - I kiedy nadszedł czas „Solidarności”, to ku zdumieniu całego świata ten naród wystawił 10-milionową armię ludzi niezłomnych, która z Europy Środkowej wypędziła komunę.

    W pamiątkowych uroczystościach wziął udział także były szef kaliskiej „Solidarności”, a obecnie poseł Jan Mosiński. - Co roku pojawiają się takie same refleksje, kiedy patrzymy na to, co wówczas się wydarzyło, kiedy w bezpardonowy sposób zdławiono tlącą się demokrację w Polsce - mówi Mosiński. - I jest pewna paralela między tym 13 grudnia 1981 roku, a 13 grudnia roku 2015. A mianowicie to, że dzieci ludzi ówczesnego systemu dzisiaj chcą nam po swojemu robić demokrację. I to zatrważa. Ale niestety to my jesteśmy winni - politycy, bo skoro nie potrafiliśmy należycie ukarać zbrodniarzy z Jaruzelskim na czele, to ich potomkowie dzisiaj podnoszą głowy do góry i mówią, że będą bronić demokracji. Przed czym? Myślę, że przyszedł czas na kolejną refleksję w życiu społecznym: dokąd zmierza Polska? Dokąd zmierza nasza ojczyzna?

     

    Kwiaty przed klasztorem jezuitów złożył między innymi Jarosław Wilner, obecny przewodniczący kaliskich struktur „Solidarności. - Nie wyobrażam sobie, żebyśmy zapomnieli o tej rocznicy i o ludziach, którzy zginęli lub stracili zdrowie, bo razem torowaliśmy drogę ku wolności w Polsce - zapewnia Wilner. - Dlatego każda rocznica, czyli i 13 grudnia, i rocznice sierpniowe, i z czerwca ’56 w Poznaniu, i ’76 w Radomiu, i ’70 na Wybrzeżu jest niezwykle ważna i nie wyobrażam sobie, żeby miały być zapomniane.

     

    Jan Mosiński nawiązał także do wczorajszych marszy zorganizowanych przez Komitet Obrony Demokracji, w których wzięło udział od 17-20 tysięcy (według ustaleń policji jak podaje Radio Zet) do 50 tysięcy (jak zapewniają organizatorzy). - Dzisiejszy polityczny bałagan służy tylko jednemu. Ma przywrócić to, co było w stanie wojennym - uważa Mosiński. - Podejrzewam, że te całe komitety obrony demokracji, to są komitety obrony jakichś demonów stanu wojennego. Ubolewam tylko, że na czele tej kohorty stają ludzie opozycji solidarnościowej, ale widocznie to towarzystwo im odpowiada. To, że Polskę przehulano w Magdalence, to jest też zasługa tych właśnie ludzi opozycji solidarnościowej, którzy dzisiaj stoją na czele tych pochodów, że nie potrafili przypilnować, aby nie pić wódy w Magdalence, bo to nie było to towarzystwo i nie ten czas. Tylko trzeba było bronić Polski i układać Polskę tak, jak chciały tego miliony Polaków. I nie dziwmy się, że wówczas, po kilku miesiącach, już w okresie transformacji, ludzie zaczęli narzekać. Bo niestety, nie było sprawiedliwości. Ci, którzy powinni być ukarani, zaczęli się po cichu piąć na szczeblach różnych władz biznesowych, czy politycznych. I dzisiaj śmieją się z tych, którzy mają po 800 zł emerytury, podczas kiedy oni mają po 6, czy po 8 tysięcy złotych emerytury. Nie ma sprawiedliwości społecznej i tę sprawiedliwość społeczną trzeba przywrócić.

     

    Stan wojenny wprowadzony został 13 grudnia 1981 roku na terenie całej ówczesnej Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. 13 grudnia o północy oddziały ZOMO rozpoczęły ogólnokrajową akcję aresztowań działaczy opozycyjnych. W pierwszym dniu w działaniach wzięło udział 70 tys. żołnierzy, 30 tys. milicjantów, 1900 wozów bojowych, 1750 czołgów oraz kilka eskadr helikopterów i samolotów transportowych. O jego wprowadzeniu o godz. 6.00 poinformowały Polskie Radio i Telewizja Polska. Wprowadzona została godzina milicyjna, wstrzymanie wydawanie prasy (poza rządową „Trybuną Ludu” i „Żołnierzem Wolności”), wyłączono komunikację telefoniczną, wprowadzono cenzurę korespondencji, zamknięte zostały granice państwa. W ciągu pierwszego tygodnia trwania stanu wojennego internowano około 5 tys. osób. Ogółem w trakcie dwuletniego stanu wojennego internowano prawie 10 tys. osób. Byli to głównie przywódcy NSZZ „Solidarność” , doradcy związku i związani z nimi intelektualiści oraz działacze opozycji demokratycznej. W 2006 roku Instytut Pamięci Narodowej oszacował liczbę ofiar śmiertelnych stanu wojennego, które poniosły śmierć podczas strajków i manifestacji na 56 osób. Stan wojenny został zawieszony 31 grudnia 1982 roku, a zniesiony 22 lipca 1983 roku.

    (low)

    Komentarze

    Najczęściej odwiedzane

    The browser you use is not supported by this application, probably because it lacks some critical features.
    For a better experience, please consider using this application with a supported browser.