AKTUALNOŚCI
GALERIE
MIEJSCA I LUDZIE

ŚWIĘTA. Wigilia potrawą stoi!

DATA: 24 grudnia 2015 | AUTOR: Redakcja wkaliszu.pl
    Bez karpia trudno wyobrazić sobie tradycyjną wigilię.

    Jak mówią starzy i młodzi „Wigilia to najpiękniejszy dzień w roku”. Dlaczego? „Bo jest inny”, odpowiadają chórem wszyscy. I choć długo moglibyśmy wymieniać składowe wyjątkowości tego dnia, to zawsze i wszędzie, niezależnie od regionu Polski na pierwszy plan wysuwać się będzie wigilijne menu.

    Ostatnia dekada grudnia w Polsce stała się świątecznym tyglem, w którym przez wieki mieszały się chrześcijańskie zwyczaje, pogańskie obrządki, liczne tradycje związane z wielokulturowością i wielonarodowością naszego kraju. Możemy sobie z tego nie zdawać sprawy, ale to właśnie ta różnorodność stanowi o wyjątkowości i „magii” świąt Bożego Narodzenia, o tak chętnie i nierzadko mechanicznie podkreślanej przez nas tradycji i wreszcie o bogactwie wigilijnego stołu. Weźmy zatem w dłonie tradycyjną polską wigilijną kartę dań i zobaczmy, co możemy smacznego zamówić. 

     

    Pierwszą w kolejce dań wigilijnych jest zupa. Spożywany tego wieczoru najczęściej jest barszcz czerwony. Danie to pochodzenia ukraińskiego podawane jest zazwyczaj z niewielkimi pierogami zwanymi, od ich kształtu, uszkami. Popularna też jest zupa grzybowa, czy też żur wigilijny. Podhale to królestwo postnej kwaśnicy, a na Pomorzu, Kaszubach i Mazowszu, choć nie należy generalizować, prym wiedzie zupa rybna. Ten wywar z mięsa i kości ryby podawany z łazankami, to poniekąd najbardziej oryginalna w smaku i zapachu zupa wigilijnej kolacji. Niemniej ciekawa jest potrawa z konopi, zwana na Śląsku „Siemieniotką”. Zupa ta oprócz walorów, jakie powinna posiadać prawdziwa zupa, prawdopodobnie chroni przed skutkami nadmiaru wigilijnych potraw i odznacza się właściwościami leczniczymi i oczyszczającymi. 

     

    Niekwestionowanym królem drugiego dania w Polsce jest karp. W zależności od bogactwa i dostępności ryb zastąpiony może być wędzonym węgorzem, czy tez przygotowanym na wszelkie sposoby śledziem. Na Śląsku cały czas popularne są kotlety mielone z filetów rybnych, a Kaszuby i Pomorze proponują pierogi z rybnym farszem. Po karpiu to właśnie pierogi są najpopularniejszą potrawą wigilijną. Dotarły one do Polski poprzez Ruś Kijowską, z Dalekiego Wschodu już w XIII wieku. Na wigilijne stoły trafiają pierogi z farszem, na który, obok wspomnianej wcześniej ryby, składają się grzyby i kapusta. Na Śląsku, choć nie tylko, popularne są gołąbki postne. I tu w zależności od regionu nadziewa się je grzybami, kapustą lub kaszą gryczaną. Szczególnie na wschodzie Polski zachowała się tradycja pieczenia kulebiaka - wielkiego pieroga nadziewanego farszem z ryby, czy też  kapusty  i grzybów. Do charakterystycznych wigilijnych dań należą też przyrządzane na wiele sposobów kasze, kapusta z grochem, postny bigos, łazanki czy też odpowiednio przyrządzone zwykłe ziemniaki. 

     

    Jak każdy wyśmienity posiłek, tak i wigilia nie może obyć się bez deseru. I tu do wyboru mamy pełną gamę słodkich dań. W wielu regionach Polski nie może zabraknąć w wigilię kutii. Ta tradycyjna potrawa ukraińskiej, białoruskiej i litewskiej kuchni składa się z pszenicy lub pęczaku, ziaren maku, miodu oraz różnorakich orzechów i rodzynek czy migdałów. Na równi z popularnością kutii stawiać możemy popularność sękacza - tradycyjnego ciasta tatarskiego pieczonego nad otwartym ogniem. Na Śląsku na deser możemy zjeść bułki obtaczane w mleku i w maku, zwane makówkami oraz moczkę, która jest prawdziwym bogactwem bakalii, aromatycznych przypraw i dużej ilości ciemnego piwa. Do najbardziej popularnych słodyczy wigilijnych Wielkopolski zalicza się szyszki z kaszy z bakaliami oraz kluski z makiem, popularnie zwane u nas makiełkami. Na Pomorzu i Kaszubach podaje się ciasta, które osładza się konfiturą z czerwonej róży. Oczywiście podczas całego posiłku nie można zapomnieć o nieśmiertelnym kompocie z suszonych owoców.

     

    I żeby nie było za słodko i za pięknie, to na zakończenie koniecznie trzeba przytoczyć fragment XIX rozdziału katechizmu Kardynała Roberta Bellarmina „O siedmiu grzechach głównych”: „Obżarstwo jest to żądza nieumiarkowana jedzenia i picia: to nieumiarkowanie zależy na jedzeniu bez potrzeby lub nad potrzebę, na wyszukiwaniu pokarmów za drogich, na pożądaniu pokarmów zakazanych, np. mięsa w piątek i sobotę, na jedzeniu przed czasem oznaczonym mianowicie w dni postu, na koniec na jedzeniu ze zbytnią chciwością i żarłoctwem. Skutkiem Obżarstwa jest przyćmienie umysłu, próżna wesołość i gadanina, a bardzo często grzech Nieczystości i wszystkie grzechy, które z niej pochodzą. Lekarstwem przeciwko Obżarstwu jest Umiarkowanie i Wstrzemięźliwość, która służy i ciału i duszy, a którą tym łatwiej zachowamy, gdy zważymy, iż rozkosz obżarstwa jest nie tylko zbyt krótka, ale nawet zbyt niegodna rozumnej istoty, że osłabia duszę przez grzech, a ciało przez długie bóle głowy i żołądka, i różne ciężkie choroby”

    Pamiętajmy o powyższym podczas wigilijnej kolacji i świątecznych posiłków!

    Andrzej Drewicz

    Źródła:
    - wikipedia.org
    - www.prezenty4you.pl
    - www.ultramontes.pl
    - „Kulinarne bogactwo polskiej Wigilii” Maciek Wardak

    Komentarze

    Najczęściej odwiedzane

    The browser you use is not supported by this application, probably because it lacks some critical features.
    For a better experience, please consider using this application with a supported browser.