AKTUALNOŚCI
GALERIE
MIEJSCA I LUDZIE

TEATR. Ile sensu w bezsensie czyli kaliski Żołnierz Królowej Madagaskaru

DATA: 5 stycznia 2016 | AUTOR: Redakcja wkaliszu.pl

    - Ile sensu w bezsensie? Paulina Gawrońska pisze o ostatniej premierze kaliskiego teatru.

    Wpadam w inny świat i czuję się na miejscu i (nareszcie!) u siebie.
    Przecież ja także uwielbiam herbatę i byłam kiedyś w Radomiu.

    Także nie uważam się za niezwykle mściwą osobę.

     

    Igraszki z widzem: ile sensu można wycisnąć z bezsensu.
    Igraszki z widzem: Ile bezsensu można wycisnąć z sensu.

    Tutaj właściwie mogłabym skończyć recenzję "Żołnierza królowej Madagaskaru" Cezarego Tomaszewskiego. Może jeszcze dla przyzwoitości należy dodać, że zobaczyć to trzeba. Ale to się chyba rozumie samo przez się?

    Ja widziałam już dwa razy, bo przy tym SKALPEL Chodakowskiej to pestka! I każdy powinien, bo nawet, jeśli nie lubi zakwasów, to spektakl będzie miłą odmianą, oderwaniem od uciech intelektualnych w typie "Jolki' i '1000 panoramicznych'.

    Wspaniale było słyszeć komentarze upudrowanych i zgorszonych pań z pierwszego rzędu, że to "znak czasów, znak czasów, moja droga...", gdy Saturnin wsadził drżącą rękę w kieszeń spodni - przecież kiedyś ludziom nie drżały ręce i nie nosili spodni, a już na pewno nie wsadzali.

    Oczywiście, jak ktoś się uprze i nie zechce, to nie zobaczy sensu w chwytaniu banana na niby, w ślizganiu się na niby-skórce.

    Jeśli ktoś się uprze, nie zobaczy sensu w tragicznych zmaganiach Mazurkiewicza, który poświęca więcej uwagi natrętnej musze, niż Sabince (boska Natasza Aleksandrowitch).

    Myślę, że ta upartość wcisnęła się do mieszczańskiego krwiobiegu przez poduszki na parapecie, podczas długich godzin wysiadywania w oczekiwaniu na kolejny odcinek "Wspaniałego stulecia' (czy oni nie wiedzą, że wszystkie odcinki są na kanale You Tube?). Zabawy Kazia z gumowymi zwierzętami i szubienicą. Znajdowanie małych przyjemności w lizaniu szyby, jogurcie i upupianiu. Zaprawdę, trzeba przebrnąć przez wszystkie odcinki przygód sułtana, by podobać się nie mogło.

    Widowisko tak doskonale zrytmizowane mogło powstać w umyśle reżysera, którego mózg sprzężony jest z mózgiem choreografa. Na szczęście pan Cezary nie musi czekać na łut szczęścia, by spotkać swoją połówkę, sam jest swoją połówką. Dlatego mogło powstać coś tak skończenie dobrego, czyli spektakl polifoniczny: właściwie każdy aktor, najwyżej duet jest oddzielnym głosem, samodzielnym planem.
    To jest najlepsza premiera w Teatrze Bogusławskiego, jaką widziałam. Absolutnie mój number one. Tralalalala. La.
    Inteligentnie. Lekko. Przezabawnie. Mądrze. Powtórzę: TRZEBA!

     

    Paulina D. Gawrońska

     

    "Żołnierz królowej Madagaskaru. Re-remix" Teatr im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu, reż. Cezary Tomaszewski, scenografia i kostiumy: Bracia / Agnieszka Klepacka, Maciek Chorąży, obsada: Natasza Aleksandrowitch, Kama Kowalewska, Bożena Remelska, Izabela Wierzbicka, Dawid Lipiński, Wojciech Masacz, Marcin Trzęsowski, Lech Wierzbowski, Milena Antoniewicz. Premiera: grudzień 2015  

     

    Komentarze

    Najczęściej odwiedzane

    The browser you use is not supported by this application, probably because it lacks some critical features.
    For a better experience, please consider using this application with a supported browser.