AKTUALNOŚCI
GALERIE
MIEJSCA I LUDZIE

POMAGANIE JEST TRENDY

DATA: 1 sierpnia 2010 | AUTOR: Redakcja wkaliszu.pl
    Szanowny Panie Prezydencie,
     
    Po raz trzeci uprzejmie proszę o wyjaśnienie niepokojących mnie sygnałów dot. festiwalu Pomaganie jest trendy w Kaliszu 19 sierpnia. Niestety też po raz trzeci zamiast odpowiadać na moje zapytanie, zamiast adresatowi odpowiada Pan mediom za pośrednictwem swoich urzędników, w tym Panią Niekrasz Mielczarek, która jak wynika z przekazu nie ma pojęcia o naszych ustaleniach, zwłaszcza, że w trakcie ustaleń nie pracowała ona w urzędzie.
     
    Niniejszą korespondencję załączam również do mediów lokalnych oraz ogólnopolskich związanych z imprezą, a także do kaliskich Radnych, zainteresowanych urzędników oraz Ministra Kultury, który po przekazanych mi ustnie zapewnieniom odnośnie imprezy otrzymał od nas zaproszenie do uczestnictwa w niej , a także lokalnych Artystów, którzy zaproszenie zostali do supportowania gwiazdy wieczoru. Korespondencję tą jestem zmuszony załączyć do wszystkich tych osób, gdyż z uwagi na chaos, jaki powstał w związku z tą sprawą , zależy mi , aby raz na zawsze informacja prawdziwa dotarła do wszystkich bezpośrednio.
     
    To właśnie na tej podstawie zwracam się do Pana Prezydenta z zapytaniem o decyzję w tej kwestii, bowiem nieścisłości z informacją jaką Pan przekazuje mi osobiście, na tle tego co przekazują mediom Pana urzędnicy powoduje, że rosną we mnie obawy związane z chaosem w mieście.
     
    Pismo w sprawie festiwalu Pomaganie jest trendy przekazałem Panu wiele miesięcy temu, przez cały czas nie otrzymałem w związku z nim odpowiedzi pisemnej. Po kilku miesiącach mój wniosek trafił dopiero pod głosowanie Rady Miejskiej, a kulisy głosowania, o których poinformowały mnie osoby związane z klubami Radnych w rozmowach nieoficjalnych są bardzo niepokojące i świadczą o tym, iż festiwal miał z góry "nie przejść", mimo to z uwagi na powagę zajmowanego przez Pana stanowiska postanowiłem zaufać Pana zapewnieniom. Osoby ,o których piszę, a którzy prosili by zachowali anonimowość informowali mnie, że decyzja odnośnie festiwalu była "sterowana" tj, że mimo, iż potwierdzał Pan mi słownie, że impreza się odbędzie to by uniknąć "złego wrażenia" odmawiając wsparcia dokonał Pan ustaleń z Panią Radną Magdaleną Spychalską, w zamian za rzekome ułatwienie zakupu kaliskich działek nad morzem oraz obietnicą zwolnienia Pana Wiceprezydenta Kościelnego, na miejscu którego zasiąść miałaby wspomniana Radna ,  by skłoniła ona Radnych  opozycji do odrzucenia wniosku w zamian za poparcie dla wniosków owych klubów opozycyjnych, przez jej stowarzyszenie, po czym złożyła ona wniosek formalny, by zabrać pieniądze konkretnie z festiwalu , a zarazem nie wywiązała się z tegoż porozumienia, blokując ponoć na Pana żądanie wszelkie wnioski opozycyjne. Mimo, iż argumenty wspomnianych osób są niepokojące, choćby z uwagi na fakt, że Radni w trakcie sesji nie głosowali przecież na to czy odbędzie się festiwal, a nad zwiększeniem budżetu promocji miasta, to Pani Spychalska pofatygowała się, by jak wynika z przekazu medialnego złożyć wniosek formalny, blokujący wprost festiwal – mając nadzieję, że informacje te nie są prawdziwe, zwracam się do Pana Prezydenta przy okazji o wyjaśnienie również tej kwestii.
     
    Nie otrzymałem również od Pana pisemnej odpowiedzi na pismo ponaglające, które skierowałem na Pana skrzynkę email (w załączeniu) oraz do Pana zastępców i zainteresowanych urzędników. Oczywiście jak zapewne Pan pamięta otrzymałem od Pana odpowiedź ustną, ale ostatnie zdarzenia pozbawiają mnie zaufania do tego typu deklaracji, mimo iż w polskim prawie istnieje również możliwość zawarcia umowy ustnej i w ten sposób można interpretować Pana słowa, tj. na pytanie "czy festiwal się odbędzie", odpowiedział Pan "tak", po czym dwukrotnie zapytałem "czy mogę zatem wiążąco podpisać umowy z artystami", odpowiedział Pan również "tak", a kiedy poprosiłem w związku z odpowiedzią o potwierdzenie tych słów na piśmie, wysłał mnie Pan do Pani kierownik Barbary Niekrasz Mielczarek, aby sporządziła ona pozytywną odpowiedź i przekazała Panu do podpisu. W pokoju Pani Mielczarek przebywała wówczas Pani Marzena Zmarła, która poinformowała mnie, że Radni zablokowali festiwal i się on nie odbędzie, po czym ponownie zdziwiony jak zapewne Pan pamięta wróciłem do Pana i zapytałem o sytuację, wówczas powiedział Pan, że to nieporozumienie i impreza się odbędzie i udałem się z Panią kierownik do Pana Rafała Janiaka, któremu zleciła ona napisanie takowego pisma, a sama jedyne co powiedziała w tej sprawie to, że "lubi wróżyć" i jest zmęczona. Dziwi mnie zatem, że po raz kolejny (jak w przypadku Charity Fashion & Healt Day, z którego organizacji w mieście zrezygnowałem ja , mimo podpisanego przez Pana pisma potwierdzającego patronat ( gdyż tylko o to prosiłem, ponieważ koszty imprezy były po stronie fundacji i platformy modowej związanej ze mną, która w zamian za promocję brała na siebie ryzyko finansowe nie tylko za imprezę, ale również za okoliczne proponowane Panu sytuację, jak choćby planowana wizyta Pani Joanny Krupy w Kaliszu, która poza imprezą na nasz koszt miała odwiedzić kaliskie schronisko dla zwierząt i obdarować psiaki fotelikami zwierzęcymi od firmy e-doggy, ratując wizerunek schroniska w opinii publicznej i komfort zamieszkujących tam zwierzaków, po kontrowersyjnej sytuacji, do której doprowadziły Pana zmiany w funkcjonowaniu tej placówki ) sygnowanego numerem BPIM.0054.0021.2016 / D2016.04.01809  ,a nie Pani kierownik jak błędnie, a wręcz w mojej ocenie kłamliwie informuje ona media – z uwagi na chaotyczną sytuację, gdzie jednego dnia otrzymuję od Pana pismo potwierdzające imprezę,a drugiego Pani kierownik Barbara Niekrasz Mielczarek podważa moim zdaniem Pana autorytet próbując odwołać (choć do dziś nie przyszło żadne pismo o zmienionej przez Pana decyzji, więc jak miasto mogło się z imprezy wycofać?) ją na podstawie otrzymanej podobno informacji z zewnątrz, że się ona nie odbędzie ( w odpowiedzi na co, następnego dnia na Pana skrzynkę trafiły od zainteresowanych osobiste oświadczenia o udziale w Kaliszu osób, których obecność jak twierdziła Pani kierownik rzekomo miała być "mistyfikacją" – mimo, iż w ciągu kilku godzin udowodniłem, iż Pani kierownik zachowała się nieprofesjonalnie, nie dostałem również informacji o konsekwencjach jakie poniosła ona ośmieszając jak wynika z tychże oświadczeń Urząd Miasta) pojawia się sytuacja, że jednego dnia potwierdza Pan mi osobiście oraz Pana współpracownicy, że impreza odbędzie się i mam zarówno bukować termin, jak i podawać informację publicznie (po tym jak wytłumaczyłem Panu, że nie mogę dalej czekać, bo ani gwiazdy, ani telewizja nie podejmie się współpracy tuż przed imprezą – mówimy o telewizji Polsat , która zgodziła się transmitować imprezę (potwierdzenie mam na email) oraz muzyczna TV IBBS i jak Pan wie z tego powodu wolny termin przepadł nam jeśli chodzi o planowany koncert Snoop Dogg, którego zamieniliśmy na Dj.Antoine , a  korespondencja w tej sprawie z managementem oraz wszelkie dokumenty załączane były na Pana służbową skrzynkę email, co sprawiało, że na bieżąco wie Pan na jakim etapie na jakim jest sprawa – w wiadomościach tych, do których miał Pan wgląd , po naszych rozmowach wyraźnie pisałem managerowi Artysty, że  treść załączam do wiadomości Prezydenta Miasta Kalisza oraz informowałem go na bieżąco o postępach po naszych rozmowach (gdyby zatem nie została zawarta pomiędzy nami jak twierdzę umowa słowna w kwestii festiwalu to zapewne nie pozwoliłby Pan na powoływanie się na nasze rozmowy w korespondencji i zareagowałby Pan na takowe treści ? – choć co prawda dyskusja z managerem gwiazdy toczyła się w języku angielskim, nie dopuszczam do siebie myśli, że Prezydent Kalisza choć w stopniu podstawowym takowym nie włada lub nie konsultuje tego typu emaili, choćby z kierownikiem ds. promocji, który zgodnie z treścią konkursu na to stanowisko winien takim językiem władać ) , z kolei drugiego dnia Pana urzędnicy wysyłają do lokalnych mediów informacje o tym, że festiwalu nie będzie, o czym zostałem poinformowany przez dziennikarzy, tego samego dnia  kiedy jej realizacja została mi potwierdzona. Czy zatem wynika to z totalnego chaosu w Ratuszu, czy też próbie jakiś niewyjaśnionych zabiegów, mających na celu uderzenie w wiarygodność fundacji?
     
    Ponieważ na dwa ostatnie pisma nie odpisał Pan formalnie,a  jedynie potwierdzał Pan imprezę ustnie , tym razem proszę o pilną odpowiedź pisemną. 
    Pragnę też podkreślić, że za Pana zgodą i wiedzą (bo korespondencja z managementem w pełni była załączana na Pana skrzynkę)podpisałem już umowę z DJ.Antoine, który w tym przypadku będzie musiał mieć zapłacone bez względu na to czy koncert odbędzie się czy też nie, a jest to kwota 15.000$ i mam nadzieję, że nie narazi Pan naszej fundacji na takie straty i podejdzie Pan do sprawy odpowiedzialnie, zwłaszcza w kontekście swoich zapewnień w tej sprawie.
     
    Z uwagi na powyższe i informacje prasowe wysyłane przez Panią Barbarę Niekracz Mielczarek oraz jej sugestie dotyczące mojej rzekomej ignorancji względem Radnych , pragnę wyjaśnić, że jak Pan wie jest to absurd i w moim odczuciu złośliwa reakcja na wyrażenie jej swojej opinii , iż jest ona w moim odczuciu niekompetentna po pierwsze z uwagi na krytykowanie w mediach swoich poprzedników (co jest nieeleganckie), a w konsekwencji przedstawienie swojej wizji promocji Miasta poprzez jak wynika z informacji medialnych ubieranie urzędników w "mundurki", po drugie z uwagi na swoje aroganckie i niestosowne jak na urzędnika zachowanie w rozmowie służbowej ze mną oraz sytuację, w której kazała dopisywać protokólantce zdania sprzeczne w mojej ocenie z faktami, po tym jak już notatkę z rozmowy zebrane osoby w tym ja podpisaliśmy !.
     
    Warto też podkreślić, że Pani kierownik jak wynika z informacji powszechnych prowadzi własną działalność gospodarczą o profilu prasowym, co jest w moim odczuciu kontrowersyjne w stosunku do zajmowanego stanowiska ( Zagadnienie to regulowane jest przez ustawę z dnia 22 marca 1990 r. o pracownikach samorządowych, a także przez ustawę z dnia 5 czerwca 1992 r. o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne - Numer NIP, pod jakim przedsiębiorstwo "Pr & Press Barbara Niekrasz Mielczarek" widnieje w rejestrach gospodarczych to: 6181149392.Adres siedziby przedsiębiorstwa to: Aleja Wojska Polskiego 20, 62-800 Kalisz.) , a co za tym idzie za kontrowersyjne uznaję jej wypowiadanie się na temat moich propozycji imprez po trzech dniach swojej pracy, zwłaszcza , że nie do niej zwracałem się o ich organizację i nie uczestniczyła ona w naszych ustaleniach.
     
    Panie Prezydencie, po raz trzeci Pana słowa w moim odczuciu zdają się być niewiarygodne, po raz trzeci też po tym jak potwierdza Pan współpracę, odpowiedzi udziela Pan za pośrednictwem swoich urzędników, którzy jak powszechnie wiadomo nie mają prawa udzielać ich bez Pana wiedzy. Ponownie odpowiedzi też udziela Pan nie mi jako zainteresowanej stronie, tylko mediom, co sprawia, że zaczynam tęsknić za poprzednią władzą, która co by o niej nie powiedzieć dbała o porządek i profesjonalizm w urzędzie. Obecnie przykro się słucha, kiedy Prezydent mojego miasta porównywany jest przez wielu mieszkańców do słynnej postaci Krzysztofa Kononowicza, który w ramach swojej kampanii deklarował, iż kiedy dojdzie do władzy, nie będzie niczego .
     
    Póki co sytuacja ta budzi we mnie odczucia, iż sprawa festiwalu staje się poważną konkurencją dla obecnego w mieście cyrku. Mam jednak nadzieję, że cała ta absurdalna sytuacja okaże się wyłącznie wątpliwym profesjonalizmem pani kierownik oraz plotkarstwem, a w trakcie imprezy Charity Fashion Day, którą przeniosłem do Warszawy nie będę musiał(zwłaszcza w kontekście przyznanej Miastu Kalisz nagrody Miasta Dobroczynności , którą Pan odebrał) zakończyć jej słowami, iż bardzo chciałbym podziękować Prezydentowi Miasta Kalisza.... ale nie ma za co !
     
    Podkreślam też, że z zapytaniem zwracam się do Pana ja, a nie media, dlatego liczę, że uzyskam odpowiedź od Pana ja, nadto zwracam się do Pana i z Panem poczyniłem ustalenia, zatem proszę podejść do tematu jak Prezydent i przede wszystkim jak mężczyzna i odpowiedzieć mi osobiście, a nie przez swoich urzędników.
     
    Pragnę zaznaczyć, iż według ustawy z 2001 r. każdy urząd  ma obowiązek odpowiedzieć na pytanie obywatela, dziennikarza czy przedsiębiorcy, po złożeniu pisma do urzędu urzędnik ma obowiązek udzielenia odpowiedzi na pismo w formie postanowienia lub decyzji.Decyzja powinna zawierać zgodnie z art. 107 kpa: oznaczenie organu administracji publicznej, datę wydania, oznaczenie strony lub stron do których decyzje się kieruje, powołanie podstawy prawnej, rozstrzygnięcie czyli wyrażenie treści decyzji, uzasadnienie faktyczne i prawne, pouczenie, czy i w jakim trybie służy od niej odwołanie, podpis z podaniem imienia i nazwiska oraz stanowiska służbowego osoby upoważnionej do wydania decyzji lub, jeżeli decyzja wydana została w formie dokumentu elektronicznego, powinna być opatrzona bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym za pomocą ważnego kwalifikowanego certyfikatu.
     
    z pozdrowieniami
    Krzysztof Gorzkiewicz

    Komentarze

    Najczęściej odwiedzane

    The browser you use is not supported by this application, probably because it lacks some critical features.
    For a better experience, please consider using this application with a supported browser.