AKTUALNOŚCI
GALERIE
MIEJSCA I LUDZIE

BŁACHOWICZ: Miasto dla ludzi czy dla samochodów?

DATA: 8 sierpnia 2016 | AUTOR: Redakcja wkaliszu.pl

    Nie ma rozwoju Kalisza i ratunku dla starówki, bez gruntownego przemyślenia roli samochodów w życiu miasta.

    Nie będąc politykiem mogę głosić tezy niepopularne. Dziś będzie o rzeczach budzącej skraje emocje – samochodach. Samochód jest wynalazkiem genialnie ułatwiającym nasze życie ale paradoksalnie  jest jednym z największych niszczycieli miasta.

    Kiedyś,  aby uzmysłowić skalę problemu, przewrotnie zaproponowałem, aby Kalisz urządzić całkowicie pod samochody tj. uwolnić dla nich nieliczne jeszcze miejsca, gdzie jeździć i parkować nie wolno, a więc m.in. Główny Rynek. Całkowicie zlikwidować wszelkie ograniczenia związane z przejazdem przez starówkę, przystosować ulice pod samochody i znieść wszelkie opłaty parkingowe. Jednak zamiast oczekiwanego ożywienia byłby to przysłowiowy gwóźdź do trumny dla  i tak podupadającej dzielnicy. Kto nie wierzy niech zapyta się kupców (o restauratorach już nawet nie mówię) z Głównego Rynku jak zapatrują się na pomysł całkowitego przywrócenia ruchu samochodowego i parkingów w miejscu gdzie teraz handlują.  

    Diagnoza jest więc bolesna – nie ma rozwoju Kalisza i ratunku dla starówki, bez gruntownego przemyślenia roli auta w życiu miasta. To jest delikatnie powiedziane ale powiedzmy wprost, chodzi o to, żeby kaliszanie korzystali z samochodu bardziej odpowiedzialnie, czytaj rzadziej. Tyle i tylko tyle i nie opowiadajmy sobie bajek o ludziach, którzy nie będą mogli podwieźć zakupów pod dom, a dziecko będzie musiało iść w deszczu do przedszkola. Nie o to tu chodzi… Prawda jest taka, że człowiek jest taka istotą, która dąży do maksymalnego ułatwienia sobie życia kosztem innych. Człowiek  zawsze będzie dążył do podwiezienia swoich „czterech liter” jak najbliżej celu. Lapidarnie ujął to były już prezydent Pęcherz, że „kaliszanie gdyby mogli to samochodem wjechaliby do kościoła”. Same apele i odwoływanie się do lokalnego patriotyzmu i ochrony środowiska nie pomogą. Trzeba tak przebudować naszą infrastrukturę aby samochody częściej zostawały w domu a ludzie na pewnych odcinkach chętniej poruszali się pieszo, rowerem lub za pomocą komunikacji publicznej. Nie chcę tu wdawać się w szczegółowe rozwiązania, bo żaden ze mnie znawca, ani też nie ma to sensu w krótkim tekście. Chodzi oczywiście o idee, których propagatorem jest w Kaliszu ruch „Rowerem do nowoczesności”. 

    Zalety ograniczania ruchu samochodowego wydają się oczywiste - powrót pieszych na ulice i zwiększenie się handlu. Powrót zieleni (wyciętej pod parkingi, które tworzy się dosłownie w każdym miejscu). Skoro ludzie mniej będą korzystać z samochodów prywatnych powrócą znów do komunikacji publicznej co zapewni jej większe przychody i poprawę jakości oraz częstotliwości kursów. Tym samym miasto przestanie dyskryminować osoby starsze, nie posiadające samochodu. Oczywiście wszystko to muszą być działania starannie przemyślane, projektowane przez najwyższej klasy fachowców, tak aby nie zaszkodzić miastu i jego mieszkańcom. Przykładowo, trzeba zrobić wszystko, żeby miasto nie rozlewało się poprzez tworzenie osiedli i domów coraz dalej od centrum. Dalsze budowanie miasta z uprzywilejowaniem samochodów to droga donikąd. Czy wreszcie to zrozumiemy?

    Maciej Błachowicz

    Komentarze

    Najczęściej odwiedzane

    The browser you use is not supported by this application, probably because it lacks some critical features.
    For a better experience, please consider using this application with a supported browser.