AKTUALNOŚCI
GALERIE
MIEJSCA I LUDZIE

POLITYKA. Czy opozycja dąży do wcześniejszych wyborów?

DATA: 19 grudnia 2016 | AUTOR: Redakcja wkaliszu.pl

    - Jest to powtórzenie metod działania Samoobrony - komentuje blokadę obrad Sejmu Joanna Lichocka z PiS. Kaliscy parlamentarzyści nie wykluczają, że działania opozycji miały sprowokować rozpisanie wcześniejszych wyborów parlamentarnych.

    Ubiegłotygodniowa sesja Sejmu szeroko komentowana jest zarówno w polskich, jak i zagranicznych mediach. Zablokowanie mównicy oraz fotela marszałka Sejmu, a następnie decyzja marszałka Marka Kuchcińskiego (PiS) o przeniesieniu obrad do Sali Kolumnowej, gdzie posłowie Prawa i Sprawiedliwości, przy udziale kilku posłów z innych ugrupowań, przyjęli projekt przyszłorocznego budżetu oraz ustawę dezubekizacyjną, spowodowało, że gorąca atmosfera zagościła nie tylko na korytarzach gmachu przy Wiejskiej w Warszawie, ale także wyszła na ulice polskich miast. Najpoważniejsze przepychanki były w stolicy, przy budynku Sejmu oraz w okolicach Pałacu Prezydenckiego, ale także w innych miastach zwolennicy KODu, Platformy Obywatelskiej, czy .Nowoczesnej głośno wyrażali swoje niezadowolenie z rządów Prawa i Sprawiedliwości.

     

    Pretekstem zamieszek było wprowadzenie przez Kancelarię Sejmu nowych regulacji dotyczących pracy przedstawicieli mediów w budynku Sejmu. Natomiast bezpośrednią przyczyną blokady pracy parlamentarzystów - wykluczenie z obrad posła Michała Szczerby (PO). Lokalni posłowie partii rządzącej nie mają jednak wątpliwości, że te działania mają drugie dno. - Opozycji chodzi tylko i wyłącznie o przejęcie władzy - uważa poseł Joanna Lichocka. - To bardzo wyraźnie widać z wypowiedzi różnych polityków, którzy nawołują do wychodzenia na ulicę, do blokowania parlamentu. I w końcu do obalenia tego rządu. Oni sie już z tym nie kryją. Nie chodzi o żadną wolność słowa dla mediów, o dobro Polaków. Chodzi o powrót do władzy albo o dojście do władzy tych, którzy jeszcze nie rządzili.

     

    Jak przekonują politycy Prawa i Sprawiedliwości, działania opozycji wskazują, że nie jest to spontaniczna akcja, a realizacja jakiegoś planu. - Scenariusz był prosty. Nie pozwolić przyjąć budżetu tak, aby prezydent ewentualnie miał rozpisać nowe wybory - mówi Jan Mosiński. - Taki zapewne był plan. Ale on nie mógł się udać, ponieważ to, co przeprowadziliśmy, jest zgodne z literą prawa.  A Joanna Lichocka napiętnuje działania sejmowej opozycji -  Jest to powtórzenie metod działania Samoobrony - podkreśla. - Teraz jednak oni poszli dalej, bo mają poczucie bezkarności i część mediów ich wspiera. Dlatego mają poczucie, że za to chuligańskie zachowanie nie będę napiętnowani.

     

    Parlamentarzyści PiSu przekonują, że głosowania w Sali Kolumnowej, czyli przyjęcie zarówno ustawy dezubekizacyjnej, jak i ustawy budżetowej na 2017 rok odbyły się na podstawie obowiązującego prawa i nie ma potrzeby ich powtarzania. W sobotę pod kaliskim biurem Prawa i Sprawiedliwości odbył sie protest środowisk Komitetu Obrony Demokracji, Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej.

    (red)

    Komentarze

    Najczęściej odwiedzane

    The browser you use is not supported by this application, probably because it lacks some critical features.
    For a better experience, please consider using this application with a supported browser.