AKTUALNOŚCI
GALERIE
MIEJSCA I LUDZIE

PIŁKA RĘCZNA (VIDEO). Zagłębie było lepsze. Ambitny MKS

DATA: 11 września 2017 | AUTOR: Redakcja wkaliszu.pl
    MKS mimo ambitnej postawy uległ w niedzielę Zagłębiu Lubin. Fot. zaglebie.lubin.pl
    Drugie spotkanie w ekstraklasie rozegrali piłkarze ręczni MKS-u Kalisz.

    Kaliszanie na inaugurację zmierzyli się w Arenie z mistrzami Polski, Vive Kielce. Mimo ambitnej postawy przegrali wówczas 20:36, ale mecz był sukcesem organizacyjnym. Pojedynek oglądał komplet widzów, a podopieczni trenera Pawła Ruska w pierwszych minutach postawili się faworytom. W niedzielę kaliski zespół zmierzył się na wyjeździe z Zagłębiem Lubin, który prowadzi w tym sezonie były szkoleniowiec MKS-u Bartłomiej Jaszka

    Goście otworzyli wynik meczu za sprawą Michała Dreja, ale z prowadzenia cieszyli się kilkanaście sekund, bo atomowym rzutem z drugiej linii popisał się Przemysław Mrozowicz. W 6 minucie przy stanie 4:1 dla Zagłębie o czas poprosił trener Rusek. Po 10 minutach podopieczni Bartłomieja Jaszki i Jarosława Hipnera prowadzili 7:3, a pięć minut później powiększyli swoje prowadzenie (było 11:4 dla Zagłębia). Goście otrząsneli się w 16 minucie. Wówczas to zaczęli skutecznej grać w ataku, a w bramce MKS-u dobrze spisywał się Edin Tatar. W efekcie na pięć minut przed końcem pierwszej połowy zrobiło się tylko 14:12 dla miedziowych. Kontaktową bramkę dla MKS-u zdobył później jeszcze Arkadiusz Galewski, ale trafieniami dla Zagłębia odpowiedzieli Anderson Mollino i Dawid Przysiek. Pięć sekund przed końcem czerwoną kartkę za faul zobaczył Łukasz Kobusiński, a karnego na bramkę dla Zagłębia zamienił Jan Czuwara i do przerwy było 17:14 dla gospodarzy.

    W drugiej połowie MKS podjął walkę. Pierwszy po wznowieniu gry trafił Galewski, a jego koledzy z drużyny też celnie punktowali i w 36 minucie kaliszanie doprowadzili do remisu. Kaliszanie grali bez kompleksów, a przy jednej z akcji defensywnych na parkiet padł Michał Bałwas, który podniósł się z parkietu dopiero po interwencji opieki medycznej. Potem przez kilka następnych minut trwała zażarta walka na parkiecie. Gospodarzy pod koniec meczu obudził Anderson Mollino, na którego grę recepty nie mogli znaleźć gracze gości. Po jego bramkach na siedem minut przed końcem Zagłębie prowadziło już 28:22. MKS grał ambitnie do końca zmiejszając rozmiary porażki w Lubinie do czterech bramek, przegrywając 28:32.

     

     

    Mecz w nowoczesnej hali Zagłębia w Lubiniu oglądało 751 kibiców, w tym ponad 100 sympatyków MKS-u Kalisz.

    Kaliszanie po dwóch kolejkach ekstraklasy czekają jeszcze na swoje pierwsze punkty w PGNiG Superliga. Okazją będzie kolejny mecz ze Stalą Mielec, który odbędzie się w niedzielę 17 września o godz. 18.30 w hali Arena.

    (jav) 

    MKS Zagłębie Lubin - MKS Kalisz 32:28 (17:14)

    Zagłębie: Małecki, Skrzyniarz - Stankiewicz 2, Przysiek 4 , Kużdeba 2, Mrozowicz 3, Pawlaczyk, Gębala, Szymyślik 3, Czuwara 3, Pietruszko, Jaszka, Moryto 7, Mollino 8.

    MKS Kalisz: Tatar, Zakreta - Bożek 5, Adamski 3, Rosiek , Kniaziew 3, Czerwiński , Bałwas 1, Grozdek 1, Misiejuk 2, Drej 6, Adamczak, Galewski 5, Krytski 2, Kwiatkowski, Kobusiński.

    MVP meczu: Anderson Mollino da Silva (Zagłębie).

    Sędziowie: Krzysztof Bąk, Kamil Ciesielski, Delegat ZPRP: Ryszard Klimkowicz.

    Widzów: 751.

    Fot i video: oficjalna strona sekcji piłki ręcznej Zagłębia Lubin.

     

    Komentarze

    Najczęściej odwiedzane

    The browser you use is not supported by this application, probably because it lacks some critical features.
    For a better experience, please consider using this application with a supported browser.