AKTUALNOŚCI
GALERIE
MIEJSCA I LUDZIE

PIŁKA RĘCZNA. Walczyli w Głogowie. Przegrali jedną bramką

DATA: 4 grudnia 2017 | AUTOR: Redakcja wkaliszu.pl
    Kaliszanie przegrali mecz w Głogowie, ale jedną bramką. Fot. Karina Zachara.

    Porażkę jedną bramką zanotowali w meczu PGNiG Superligi z Chrobrym Głogów piłkarze ręczni Energi MKS Kalisz.

    Podopieczni trenera Pawła Ruska jechali do Głogowa na sobotnie spotkanie, by zrehabilitować się za poprzednią wstydliwą porażkę na wyjeździe z Pogonią Szczecin. Wówczas ten mecz przegrali różnicą aż jedenastu bramek rozgrywając najsłabsze zawody w tym sezonie. Na parkiecie w Głogowie goście walczyli jak lwy, a prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. W pierwszej połowie podopieczni trenera Ruska kilka razy obejmowali prowadzenie, ale na przerwę to Chrobry schodził prowadząc jedną bramką, 14:13.

    W drugiej połowie zacięta walka o zwycięstwo trwała do ostatniej minuty. W 38. minucie po szczęśliwym trafieniu Michała Dreja kaliszanie odskoczyli na dwie bramki i było 17:15 dla MKS-u. Osiem minut później nadal utrzymywało się jeszcze dwubramkowe prowadzenie kaliskiej drużyny, a na tablicy wyników było 21:19 dla przyjezdnych. Aktywny był w tym fragmencie gry zwłaszcza powracający do zespołu po kontuzji Kamil Adamski. Kolejne minuty należały jednak do miejscowych. Kaliszanie mieli problemy ze skutecznością, co wykorzystali głogowianie. Gospodarze zanotowali serię 7:1 i to oni wyszli na kilkubramkowe prowadzenie w tym spotkaniu. Ostatecznie to Chrobry zwyciężył jedną bramką 27:26. - Od samego początku, do prawie 50. minuty spotkanie było bardzo wyrównane. I bardzo zacięte - podkreśla Paweł Rusek, szkoleniowiec piłkarzy ręcznych Energa MKS Kalisz. - Mocna gra w obronie obu zespołów skutkowała dużą ilością dwuminutowych kar. Niestety, jednej z takich sytuacji, w końcowych fragmentach meczu, kiedy wskutek kary dla zawodnika gospodarzy graliśmy w przewadze, nie zdołaliśmy dobrze spożytkować, a wręcz przeciwnie straciliśmy jedną bramkę. Później sami dostaliśmy dwie kary i to spowodowało, że końcówka stała się łatwiejsza dla przeciwnika. Próbowaliśmy wszystkiego, ale przez dwie minuty cudów na boisku nie da się zrobić. Wprawdzie doszliśmy rywali na jedną bramkę, ale na więcej zabrakło czasu. Niedosyt na pewno pozostał, ale mimo wszystko uważam, że była to z naszej strony godna rehabilitacja za kompletnie nieudany mecz w Szczecinie

    Najskuteczniejszym graczem, nie tylko w szeregach kaliskiego beniaminka, ale także w całym sobotnim starciu, był Kirył Kniaziew. Białoruski rozgrywający, po słabym w swoim wykonaniu meczu w Szczecinie, znów wiódł prym na parkiecie. W starciu z Chrobrym rzucił dziewięć bramek. 

    Energa MKS Kalisz zaliczyła cztery mecze wyjazdowe z rzędu. Kolejny rozegra w środę, 6 grudnia, w Puławach, gdzie zmierzy się z silnymi Azotami, aktualnym wiceliderem grupy pomarańczowej. Przed własną publicznością podopieczni Pawła Ruska zaprezentują się już w najbliższą sobotę. W hali Arena podejmą zespół KPR Legionowo. Początek spotkania o godz. 18.30.

    (jav, kz)

     

    SPR Chrobry Głogów - Energa MKS Kalisz 27:26 (14:13)

    Energa MKS: Tatar, Zakreta - Kniaziew 9, Bałwas 5, Drej 4, Adamski 3, Krycki 3, Galewski 2, Adamczak, Bożek, Czerwiński, Kobusiński, Kwiatkowski, Misiejuk, Wojdak.

    Komentarze

    Najczęściej odwiedzane

    The browser you use is not supported by this application, probably because it lacks some critical features.
    For a better experience, please consider using this application with a supported browser.