AKTUALNOŚCI
GALERIE
MIEJSCA I LUDZIE

PIŁKA RĘCZNA. Pogoń rozbita. Czekamy na Chrobrego!

DATA: 25 lutego 2018 | AUTOR: Redakcja wkaliszu.pl
    Szczypiorniści MKS-u pokonali w weekend w Arenie Pogoń Szczecin. Fot. Karina Zachara.
    Piękna seria trwa! Szczypiorniści Energi MKS Kalisz pokonali u siebie ekipę Sandry Spa Pogoń Szczecin 25:16. To ich siódme z rzędu tegoroczne zwycięstwo w PGNiG Superlidze. W sobotę grają w Arenie z Chrobrym Głogów.

    To się chyba jeszcze nie zdarzyło w żadnym meczu tego sezonu. Była 20. minuta, a rywale mieli na koncie...jedną bramkę. Do końca pierwszej połowy dołożyli jeszcze tylko dwie. Na więcej, skuteczni w obronie gospodarze, nie pozwolili. Za to sami regularnie podkręcali licznik. Przed zejściem do szatni mieli na koncie 12 trafień - Trochę byliśmy w szoku patrząc na tablicę w 20.minucie i widząc tylko jedną bramkę przeciwników. To naprawdę nie lada wyczyn, z którego bardzo się cieszymy. Ważne jest to, że od samego początku nie daliśmy rywalom wejść w mecz, wypracowaliśmy dużą przewagę i dobrze ją później wykorzystaliśmy. Przede wszystkim funkcjonowała obrona, ale i Edin, który, zresztą nie po raz pierwszy odbijał niesamowite piłki - mówi Zbigniew Kwiatkowski, doświadczony obrońca Energi MKS. Wiedzieliśmy, że dużą robotę w ofensywie Pogoni robi obrotowy Arek Bosy. W drugiej linii też mają zawodników, którzy potrafią mocno rzucać z daleka, ale udało nam się ich wyłączyć. My robiliśmy swoje, Edin Tatar też robił swoje i cieszymy się z wygranej - dodaje rozgrywający Marek Szpera.

    Rzeczywiście, Edin Tatar w bramce kaliskiego beniaminka rozegrał kolejne kapitalne spotkanie. W pierwszej połowie Bośniak bronił z 70-procentową skutecznością! Mocne wejście w mecz okazało się kluczem do sukcesu, bo choć w kolejnych odsłonach spotkania miejscowym także zdarzały się chwile przestoju, goście nie potrafili tego w żaden sposób wykorzystać. Choć robili co mogli, by odwrócić niekorzystny dla siebie scenariusz, dystans do rywali zmniejszyli co najwyżej do dziewięciu goli, ale momentami osiągał on nawet dwucyfrowe rozmiary (20:9 w 43.min). Ostatecznie szczecinianie przegrali 16:25. - Wykorzystaliśmy sytuację, że przeciwnik krócej się rozgrzewał. Zauważyliśmy to i powiedzieliśmy sobie w szatni, że pierwsze 10-15 minut z naszej strony będzie bardzo istotne. I rzeczywiście tak było. Założyliśmy sobie krótki, szybki plan, który po prostu wykonaliśmy  – podsumowuje trener MKS-u Paweł Rusek.

    Tym samym szczypiorniści Energi MKS w pełni zrewanżowali się Pogoni za porażkę z pierwszej rundy na parkiecie w Szczecinie. W tym roku na parkietach Superligi kaliszanie są nieomylni. Wygrali już siedem spotkań z rzędu. Wliczając mecz pucharowy mają na koncie osiem zwycięstw. Okazały jest też dorobek - 42 punkty i wysokie 4.miejsce w tabeli grupy pomarańczowej.

    Ale apetyt rośnie. Nic więc dziwnego, że realnie myślą o dzikiej karcie finałów PGNiG Superligi i w walce o nią na pewno nie odpuszczą. Kolejny pojedynek ligowy Energa MKS rozegra już w sobotę, ponownie przed własną publicznością. Tym razem w hali Arena zmierzy się z Chrobrym Głogów. Wcześniej jednak, bo już we wtorek 27 lutego kaliszan czeka wyjazdowy mecz 1/8 Pucharu Polski z KPR Legionowo.  

    (kz)

    Energa MKS Kalisz – Sandra PA Pogoń Szczecin 25:16 (12:3) 

    Kary: Energa MKS – 14.min, Pogoń – 8  min. Rzuty karne: Energa MKS 3/4, Pogoń 3/6.  

    Energa MKS: Tatar, Zakreta - Drej 5, Krytski 4, Bożek 4, Szpera 3, Czerwiński 3, Adamski 3, Kniaziew 2, Klopsteg 1, Kwiatkowski, Galewski, Kobusiński, Grozdek.
    Pogoń: Zapora, Teterycz, Bartosik - Jedziniak 3, Gryszka 3, Radosz 2, Biernacki 2, Krysiak 2, Bosy 1, Matuszak 1, Zaremba 1, Fedeńczak 1,Wąsowski, Bereżnyj, Krupa. 

    Komentarze

    Najczęściej odwiedzane

    The browser you use is not supported by this application, probably because it lacks some critical features.
    For a better experience, please consider using this application with a supported browser.