AKTUALNOŚCI
GALERIE
MIEJSCA I LUDZIE

SAPIŃSKI: Nie oceniam źle pracy wiceprezydentów, ale nie miałem innego wyjścia

DATA: 6 marca 2018 | AUTOR: Redakcja wkaliszu.pl
    Grzegorz Sapiński

    Prezydent Grzegorz Sapiński o powodach odwołania wiceprezydentów Karoliny Pawliczak (SLD) i Artura Kijewskiego (PiS), przyszłości koalicji i zmianach kadrowych w mieście.

    Jaki jest powód odwołania wiceprezydentów Karoliny Pawliczak i Artura Kijewskiego?
    - Jeszcze ich nie odwołałem, dopiero zamierzam. Decyzję jednak już podjąłem i jest ona nieodwołalna. A powody są proste. Jeżeli kluby PiS i SLD, które rekomendowały mi tych wiceprezydentów głosują tak, że nie mamy szans zawalczyć o 100-tysięczny Kalisz, to jak mogą być zainteresowane tym, żebym ja dalej sugerował się ich rekomendacją? Dla mnie sprawa jest oczywista: jeżeli ktoś głosuje przeciwko swojemu miastu i nie chce nawet zawalczyć o to, aby Kalisz się rozwijał, to jednoczesnie zgadza się na zmniejszenie liczby wiceprezydentów. Nie znam przypadków, gdzie poszerzenie granic miasta odbywało się bezkonfliktowo. Wszędzie były protesty, walki, bo nikt nie chce oddać nawet kawałka ziemi. Ale miasta jakoś się rozwijaja, powiększają, tak jak Opole, Rzeszów czy Zielona Góra. 

    Przecież to głosowanie nie miało wpływu na liczbę kaliszan, a tym samym radnych i wiceprezydentów w następnej kandencji... 
    - Jeżeli złożylibyśmy odpowiedni wniosek pod koniec marca, a była taka możliwość i w ministerstwie poparto by nasz wniosek, wtedy zupełnie na innych zasadach odbywałyby się wybory. Mielibyśmy nową sytuację w samorządzie. Gdyby okazało się, że ma być połączenie, dzięki któremu w Kaliszu będzie powyżej 100 tys. mieszkańców, to przecież wojewoda musiałby zareagować i wtedy wybory musiałyby zostać przeprowadzone po nowemu. Więc jeżeli ja mam pewność, że nie zabiegamy o te 100 tys., bo nie mamy żadnych możliwości, to nie mam argumentów, żeby utrzymywać wiceprezydentów. 

    To oznacza koniec koalicji w obecnym kształcie, jak wyobraża sobie pan rządzenie bez większosci w radzie miasta?
    - Nie wiem, czy to oznacza koniec koalicji. Nie słyszałem jeszcze wypowiedzi szefa PiS, ani szefa SLD w tej sprawie. Jeżeli oni zdecydują o wyjściu z koalicji, wówczas będę działać, podobnie jak w wielu innych polskich miastach, we współpracy z mniejszością w radzie. To oczywiście równoznaczne z zerwaniem współpracy z pozostałymi działaczami PiS czy SLD. 

    Czyli planowane są też inne zmiany kadrowe, np. w miejskich spółkach czy radach nadzorczych?
    - To zależy od postawy PiS i SLD. Jeżeli zostaną w koalicji i widzą możliwość współpracy bez wiceprezydentów, możemy dalej współpracować. Jeśli natomiast zdecydują o wyjściu, to oczywiście dotyczy ono wszystkich ich działaczy. 

    Posłowie PiS zapowiedzieli działania uniemożliwiające pana kandydowaniu z ramienia Zjednoczonej Prawicy.
    - Zmroziła mnie informacja, że pan poseł naskarży na mnie panu Kaczyńskiemu. Podobnie jak inne kuriozalne i absurdalne wypowiedzi posłów PiS, których nie chcę nawet komentować.

    A jak pan ocenia pracę wiceprezydentów Karoliny Pawliczak i Artura Kijewskiego?
    - Gdybym ich źle oceniał, to bym się z nimi rozstał już wcześniej z innych względów. To dla mnie bardzo niewygodna sytuacja, pracowaliśmy przecież razem trzy lata. Jeżeli jednak obydwa koalicyjne kluby zagłosowały tak, a nie inaczej, to dla mnie znaczy że nie rekomendują już swoich wiceprezydentów. Nie miałem wyjścia.

    Czy wiadomo już kto ma zastąpić obu zwalnianych wiceprezydentów? 
    - Nie mam jeszcze kandydata, nie mam też pewności czy kogokolwiek powołam. Mogę też rozważyć inny rodzaj zarządzania. Do wyborów zostało tylko pół roku. 

     

    Grzegorz Jurek

    Komentarze

    Najczęściej odwiedzane

    The browser you use is not supported by this application, probably because it lacks some critical features.
    For a better experience, please consider using this application with a supported browser.