AKTUALNOŚCI
GALERIE
MIEJSCA I LUDZIE

SAMORZĄD. "Zachowanie pana prezydenta Grzegorza Sapińskiego jest dziwne i niepokojące"

DATA: 9 marca 2018 | AUTOR: Redakcja wkaliszu.pl

    "Zachowanie pana prezydenta Grzegorza Sapińskiego jest dziwne i niepokojące" - oceniają kaliscy działacze Prawa i Sprawiedliwości.

    Poniżej prezentujemy oświadczenie:

     

    Oświadczenie kaliskiego Prawa i Sprawiedliwości

     

    Zachowanie pana prezydenta Grzegorza Sapińskiego jest dziwne i niepokojące. Przypomnijmy, Rada Miejska Kalisza jednogłośnie poparła uchwałę rozpoczynającą proces powiększenia Kalisza, licząc na przyłączenie okolicznych sołectw po wcześniejszych negocjacjach. Pan prezydent przedkładając uchwałę o włączeniu całej gminy Żelazków, proces ten ośmieszył. Nie może być zgody na to, aby poważne tematy, dotyczące rozwoju miasta i egzystencji tysięcy mieszkańców, stały się przedmiotem ambicjonalnych rozgrywek prezydenta Sapińskiego. Nie może być zgody na to aby niemal stutysięczne miasto i jego mieszkańcy były zabawką w sporze pomiędzy prezydentem a wójtem Żelazkowa. Reakcje prezydenta Sapińskiego po głosowaniu, które uratowało honor Kalisza, pokazują jak bardzo osobiście traktuje ten konflikt.

     

    Niepokojąca jest również narracja pana Sapińskiego. Przypomnijmy że kiedy w styczniu mówił o powiększaniu miasta, jasno podkreślał potrzeby nowych terenów pod inwestycje, odżegnywał się natomiast od tego że powiększenie ma związek z utratą statusu miasta stutysięcznego i wyborczymi konsekwencjami tych zmian. Dwa miesiące później pan prezydent, jakby nieświadomy tego co mówił, podaje jako powód odwołania najbliższych współpracowników, czyli zerwania przez niego koalicji, wyborcze konsekwencje utraty statusu miasta stutysięcznego utratę liczby radnych i wiceprezydentów. Takie wahania u włodarza miasta są co najmniej zastanawiające. Jeżeli rzeczywiście jest tak, że pan prezydent chce zakłócić funkcjonowanie miasta na prawie rok czasu w imię sporu z wójtem Żelazkowa, to spowoduje to wielki zawód wśród kaliszan.

     

    Forma przyjęta przez pana prezydenta w jego działaniach pozostawia wiele do życzenia. Przypomnijmy, po trzech i pół roku, czasem niełatwej współpracy, prezydent Sapiński nie znalazł w sobie siły aby spotkać się z klubami które go wspierały w tak wielu działaniach i oznajmić że opuszcza koalicję. Drwienie z dotychczasowych koalicjantów że to oni powinni szukać z nim kontaktu to ponury żart.

     

    Prawo i Sprawiedliwość można lubić lub nie. Ale bez względu na sympatie i antypatie , nasi członkowie i sympatycy nie będą zakładnikami niepoważnych rozgrywek. Nie damy się zastraszyć i szantażować. Dzisiaj cenę prawdziwej troski o miasto płaci wiceprezydent Artur Kijewski, miejmy nadzieję że jego dymisja nie rozpoczyna procesu szykanowania i zwalniania z pracy osób o prawicowych poglądach zatrudnionych w jednostkach podległych panu Sapińskiemu. Smutne jest też, że prezydent Sapiński zwolnił z pracy człowieka który cztery lata temu murem stał za nim i oponował jak tylko mógł, kiedy pana Sapińskiego zwalniano z pracy, po nagonce przeprowadzonej przez ówczesnych jego kolegów z Platformy Obywatelskiej.

     

    Do wyborów samorządowych pozostało 8 miesięcy, w tym czasie będziemy oczekiwać od pana Sapińskiego realizacji wszystkich tych pomysłów, które z korzyścią dla kaliszan miały być dokończone lub zrealizowane w tym roku. Tych pomysłów które REALNIE mają podnieść poziom życia mieszkańców Kalisza. Rzeczywistej walki o obwodnicę, poszerzania rynku pracy, poprawy jakości powietrza i aktywnej polityki mieszkaniowej i rewitalizacyjnej. Jednocześnie liczymy że Rada Miasta która wykazała się tak dużym rozsądkiem, że ponad partyjnymi podziałami, zablokowała uchwałę ośmieszającą Kalisz i kaliszan, będzie dalej stała na straży tegoż zdrowego rozsądku.

     

    (red)

    Komentarze

    Najczęściej odwiedzane

    The browser you use is not supported by this application, probably because it lacks some critical features.
    For a better experience, please consider using this application with a supported browser.