AKTUALNOŚCI
GALERIE
MIEJSCA I LUDZIE

PIŁKA RĘCZNA. Gwardia pokonana! Rewanż z Azotami

DATA: 18 marca 2018 | AUTOR: Redakcja wkaliszu.pl
    Radość zawodników Energi MKS po wygranej z Gwardią Opole. Fot. Karina Zachara.

    Szczypiorniści Energi MKS pokonali Gwardię Opole 31:28 i mają szansę na awans do ćwierćfinałów MP bez baraży.

    To był mecz za cztery punkty, które zdobyli kaliszanie. Dodatkowo także zbliżyli się do zajmującej trzecie miejsce w grupie pomarańczowej opolskiej drużyny, którą mają jeszcze szansę prześcignąć na koniec rundy zasadniczej. Gdyby tak się stało podopieczni trenera Pawła Ruska awanowaliby do ćwierćfinału bez konieczności rozgrywania spotkań barażowych (grają w nich zespoły z 4 i 5 miejsca).

    W sobotnim starciu z gwardzistami kaliszanie od początku radzili sobie bardzo dobrze. Wprawdzie pierwszy kwadrans był wyrównany, ale już w 17. minucie, po serii czterech trafień z rzędu, gospodarze odskoczyli na 10:5. W kolejnych minutach Gwardia, głównie dzięki skutecznemu Przemysławowi Zadurze, zdołała odrobić straty, a nawet wyjść na jednobramkowe prowadzenie. Tuż przed przerwą wyrównał jednak Michał Bałwas (14:14).

    Po powrocie z szatni Gwardia prowadziła zaledwie przez pierwszą minutę. Gola na 14:15 zdobył wtedy Patryk Mauer. Później na parkiecie rządzili już gracze MKS-u. Najpierw wyrównał Kiryl Kniaziew, a po nim trafił Bałwas dając MKS-owi przewagę - 16:15. 

    Przejętej inicjatywy Energa MKS nie oddała już do końca, niemal przez cały czas utrzymując do rywali dwu, trzybramkowy dystans. Doskonale rozegrane końcowe minuty zapewniły kaliszanom kolejne zwycięstwo. Ważne, bo warte czterech punktów. - Tym zwycięstwem pokazaliśmy, że poprzednie przegrane mecze nie oznaczają, że jesteśmy w kryzysie - powiedział Michał Bałwas, skrzydłowy Energi MKS. - Nie poddaliśmy się, gdy Gwardia nas „doszła” przy prowadzeniu większą ilością bramek, pokazaliśmy charakter i oby tak dalej. - Opole przyjechało do nas w pełnym składzie - twierdzi Marek Szpera, rozgrywający MKS-u. - My graliśmy bez Zbyszka, szefa obrony, ale staraliśmy się z całej mocy. Walczyliśmy, jak tylko się da i myślę, że publiczność to docenia, co zresztą pokazuje w każdym kolejnym meczu. To coś wspaniałego.

    Dzięki tej wygranej kaliszanie umocnili się na czwartym miejscu w grupie pomarańczowej, a do trzeciej Gwardii tracą tylko trzy punkty. Piąte jest Wybrzeże Gdańsk, które ma osiem punktów straty do MKS-u. Szósta Stal Mielec ma już nikłe szanse na prześcignięcie w tabeli kaliskiej ekipy. - Jesteśmy bardzo zadowoleni, bo to był bardzo ważny mecz. I nie chodzi tu tylko o układ tabeli. Te cztery punkty dają nam praktycznie możliwość gry w meczu o ósemkę, co było i jest dla nas najważniejszym celem - mówi Paweł Rusek, trener kaliskich szczypiornistów.

    Kolejne spotkanie w PGNiG Superlidze kaliszanie rozegrają w najbliższą środę, 21 marca. W Arenie o godz. 20.15 zmierzą się z ekipą Azotów Puławy, z która niedawno przegrali w Pucharze Polski. Teraz będzie więć okazja do rewanżu. Mecz będzie transmitowany przez telewizję nSport+. 

    (kz, jav)  

     

    Energa MKS - KPR Gwardia Opole 31:28 (14:14) 

    Kary: Energa MKS - 8 min, Gwardia - 8 min. Rzuty karne: Energa MKS  3/3, Gwardia 2/2.

    Energa MKS: Tatar, Zakreta - Kniaziew 8, Wojdak 5, Bałwas 5, Krytski 5, Drej 4, Szpera 4, Bożek, Klopsteg, Misiejuk, Czerwiński, Adamski, Grozdek.

    Gwardia: Malcher, Zembrzycki - Zadura 8, Siwak 4, Łangowski 4, Mauer 4/2, Tarcjonas 3, Mokrzki 3, Jankowski 2, Lemaniak, Klimków, Milewski, Morawski.

    Komentarze

    Najczęściej odwiedzane

    The browser you use is not supported by this application, probably because it lacks some critical features.
    For a better experience, please consider using this application with a supported browser.