AKTUALNOŚCI
GALERIE
MIEJSCA I LUDZIE

PIŁKA RĘCZNA. Vive za mocne. Kiedy MKS w końcu wygra?

DATA: 8 listopada 2018 | AUTOR: Redakcja wkaliszu.pl
    W akcji na bramkę MKS-u Krzysztof Lijewski. Vive wygrało we wtorek w Kaliszu i jest nadal niepokonane w ekstraklasie. Fot. Karina Zachara.

    Niespodzianki nie było. Mistrzowie Polski PGE Vive Kielce pokonali w Arenie Energę MKS 37:27. Po tej porażce od MKS-u niebezpiecznie oddalił się awans do najlepszej ósemki. 

    Po niedawnym blamażu i porażce na wyjeździe z najsłabszą drużyną ekstraklasy Arką Gdynia nie było tragedii w meczu z mistrzami Polski. Kaliszanie rozegrali nawet niezłe spotkanie, ale na Vive nie ma mocnych w tym sezonie. - Chodziło nam o to, żeby pokazać się z dobrej strony - mówi Paweł Rusek, trener MKS-u. - Udowodnić, że pomimo fatalnego w naszym wykonaniu spotkania w Gdyni, jednak potrafimy grać w piłkę ręczną

    Zespół Tałanta Dujszebajewa, mimo iż zjawił się w Kaliszu bez kilku kluczowych zawodników, między innymi Michała JureckiegoVladimira Cupary i Luki Cindricia, po raz kolejny udowodnił, że w PGNiG Superlidze nie ma sobie równych. Pierwszego gola gospodarze rzucili rywalom dopiero w 7. minucie, a po upływie kwadransa przegrywali już 3:8. Potem jednak spięli się i na przerwę schodzili ze stratą tylko trzech bramek 12:15. Po powrocie z szatni różnica klas dała o sobie znać już znacznie wyraźniej. Kluczowym okazał się pierwszy kwadrans, kiedy goście odskoczyli na dwanaście oczek (17:29). Wysoką przewagę utrzymali już do końca spotkania, zwyciężając różnicą dziesięciu bramek. - Uważam, że zawodnicy dali z siebie wszystko. Oczywiście były momenty nie do przyjęcia, które nie powinny zdarzyć się pomimo mocnego przeciwnika, nad którymi trzeba jeszcze popracować. Za dużo było błędów własnych i momentami nie do końca dobrze potrafiliśmy zorganizować obronę, ułatwiając przez to rywalom zdobywanie bramek - podsumował trener Paweł Rusek.

    Po środowym meczu Energa MKS nadal, z dorobkiem siedmiu punktów, plasuje się na 11. miejscu w tabeli. To wynik znacznie poniżej oczekiwań. Tym bardziej, że przed sezonem zespół został wzmocniony. MKS w 10 meczach zdołał wygrać tylko dwa razy i raz zremisować.

    Do końca pierwszej rundy rozgrywek kaliszanom pozostały już tylko trzy mecze do rozegrania. W środę, 14 listopada MKS powalczy o punkty na wyjeździe z Sandrą SPA Pogoń Szczecin. Potem zagra u siebie z Piotrkowianinem Piotrków, a następnie znów na wyjeździe z MTS Kwidzyn. Jeśli kaliszanie nie wygrają dwóch z tych trzech spotkań wówczas ich sytuacja w walce o czołową ósemkę, gwarantującą pewne utrzymanie w ekstraklasie i grę w play-off o medale zrobi się dość skomplikowana. 

    (jav, kz)

     

    Energa MKS Kalisz - PGE Vive Kielce 27:37 (12:15)

    Kary: Energa MKS - 6 min, PGE Vive - 6 min. Rzuty karne: Energa MKS 0/2, PGE Vive2/3.

    Energa MKS: Zakreta, Padasinau - Pilitowski 7, Adamski 5, Krytski 4, Szpera 3, Grozdek 2, Misiejuk 2, Klopsteg 2, Drej 1, Adamczak Paweł 1, Adamczak Piotr, Bożek, Kwiatkowski, Czerwiński. 

    PGE VIVE: Ivić, Wałach - Jurkiewicz 6, Janc 6, Aguinagalde 5, Moryto 7, Fernandez Perez 4, Dujshebaev D. 4, Karalek 3, Bis 1, Lijewski 1, Mamić.

    Komentarze

    Najczęściej odwiedzane

    The browser you use is not supported by this application, probably because it lacks some critical features.
    For a better experience, please consider using this application with a supported browser.