AKTUALNOŚCI
GALERIE
MIEJSCA I LUDZIE

PIŁKA RĘCZNA. Bolesna porażka MKS-u. Oddala się play-off

DATA: 26 listopada 2018 | AUTOR: Redakcja wkaliszu.pl
    Ekipie MKS-u nie pomógł nawet Marek Szpera. Fot. Karina Zachara.

    Szczypiorniści Energi MKS przegrali dziewiąte spotkanie w PGNiG Superlidze i muszą zweryfikować powoli marzenia o grze w play-off.

    W ubiegłym sezonie kaliszanie byli prawdziwą rewelacją rozgrywek ekstraklasy. Beniaminek nie tylko śmiało poczynał sobie z najlepszymi, ale przede wszystkim wygrywał, najczęściej po zaciętej walce, mecze ligowe. Dobra gra MKS-u zaaowocowała nie tylko pewnym awansem do play-off, ale też liczną publicznością na trybunach. Kaliski klub był zewsząd chwalony, a włodarze Superligi stawiali go za wzór innym klubom. Dziś grająca drugi rok w ekstraklasie drużyna w niczym nie przypomina walecznego beniaminka, a MKS przegrywa mecz za meczem. I to we własnej hali, która w ubiegłym sezonie była przysłowiową twierdzą! W niedzielę kaliszanie oddali punkty Piotrkowianinowi Piotrków, który będzie w tym sezonie bronił się przed spadkiem z ekstraklasie.

    Początek spotkania był wyrównany, a nieznaczną przewagę gospodarze utrzymali do 19. minuty, kiedy to wyrównującego gola dla ekipy z Piotrkowa Trybunalskiego zdobył Marcin Szopa. Od tego momentu goście zdecydowanie podkręcili tempo. Nie tylko odrobili straty, ale jeszcze przed przerwą wyszli na dwubramkowe (14:12). W drugiej połowie ekipa Piotrkowianina mądrze i konsekwentnie powiększała prowadzenie, które na sześć minut przed ostatnim gwizdkiem wynosiło aż osiem trafień (18:26). W samej końcówce kaliszanie próbowali powalczyć jeszcze o to, by do minimum zmniejszyć różnicę bramkową. W ostatniej minucie meczu trafili Maciej Pilitowski i Michał Drej, ale w ostatecznym rozrachunku niewiele to zmieniło. Piotrkowianin wygrał zasłużenie, 29:24. - Nie ukrywam, że jest to dla nas bardzo bolesna porażka, tym dotkliwsza, że poniesiona na własnym parkiecie. Takie mecze trzeba po prostu wygrywać, tymczasem dzisiejsze spotkanie układało nam się dobrze tylko do 18. minuty. Niestety, po raz kolejny ze swojej roli nie wywiązali się zmiennicy wchodzący za zawodników podstawowych, w efekcie czego rywal nie tylko odrabia straty, ale też ucieka na określoną ilość bramek i gra zaczyna się układać po jego myśli. To również kolejny mecz, w którym nie popisali się bramkarze. Skuteczność też nie była najlepsza, przez co nie potrafiliśmy w pełni wykorzystać wypracowanych sytuacji rzutowych. Podjęta w końcówce spotkania próba kombinacyjnej obrony 5-1, 4-2 była w zasadzie tylko kosmetyką wyniku, a nie szansą na to, żeby przechylić szalę na swoją stronę - podsumował trener Paweł Rusek.  

    Do końca pierwszej rundy rozgrywek pozostała już tylko jedna seria spotkań, a w swoim dorobku Energa MKS ma zaledwie 10 punktów i nadal plasuje się dopiero na 11. miejscu w tabeli PGNiG Superligi. Mecz z Piotrkowianinem był dla podopiecznych Pawła Ruska ostatnim w tym roku przed własną publicznością. W najbliższą niedzielę, wyjazdowym spotkaniem z MMTS-em Kwidzyn zakończą pierwszą fazę ligowych zmagań.

    (jav, kz)

    Energa MKS Kalisz - Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 24:29 (12:14)
    Kary: Energa MKS - 8 min, Piotrkowianin - 6 min. Rzuty karne: Energa MKS 4/8, Piotrkowianin 5/5.

    MKS: Zakreta, Padasinau - Grozdek 6, Drej 6, Bałwas 3, Szpera 3, Adamczak Paweł 2, Krytski 2, Misiejuk 1, Pilitowski 1, Bożek, Adamczak Piotr, Kniazeu, Wojdak, Czerwiński.
    Piotrkowianin: Schodowski, Procho - Swat 8, Iskra 4, Szopa 4, Surosz 4, Pacześny 3, Sobut 3, Mastalerz 2, Nastaj 1, Woynowski, Pożarek, Kaźmierczak, Andreou, Tórz.

    Komentarze

    Najczęściej odwiedzane

    The browser you use is not supported by this application, probably because it lacks some critical features.
    For a better experience, please consider using this application with a supported browser.