AKTUALNOŚCI
GALERIE
MIEJSCA I LUDZIE

NA TALERZU. W królestwie boczniaków

DATA: 12 września 2019 | AUTOR: Redakcja wkaliszu.pl
    - Boczniaki to bardzo smaczne grzyby - mówi Krzysztof Hojnacki, właściciel gospodarstwa w Trzebowej. Fot. Piotr Jaworowski

    Nieco ponad 30 kilometrów od Kalisza znajduje się Trzebowa. To w tej położonej w powiecie pleszewskim miejscowości swoją hodowlę boczniaków wraz z żoną Pauliną oraz dziećmi Bartkiem i Dominiką prowadzi Krzysztof Hojnacki.

    Hodowla z Kuchar do Trzebowej
    Trzebowa to mała miejscowość położona w powiecie pleszewskim w gminie Dobrzyca. Z Kalisza można do niej dojechać drogą na Poznań przez Kościelną Wieś, skręcając w lewo w Kucharach albo jadąc przez Dobrzec, Droszew, Gutów w stronę Dobrzycy. To właśnie w tej miejscowości swoje gospodarstwo, w którym prowadzona jest hodowla boczniaków prowadzi z rodziną Krzysztof Hojnacki, prywatnie zapalony wędkarz oraz kibic sportowy, w tym drużyny Energa MKS Kalisz. - Mojej żony wujek jest potentatem w hodowli boczniaków w regionie - mówi Krzysztof Hojnacki. - Moi teściowie także zajmują się hodowlą tych grzybów, tylko w mniejszej ilości. Można powiedzieć, że właśnie tak rodzinnie zaczęła się moja przygoda z uprawą tych grzybów. Na początku uprawialiśmy hodowlę boczniaków w Kucharach z ojcem Antonim. Mieliśmy takie tunele foliowe. To, niestety, nam się spaliło. Zaczęliśmy więc szukać czegoś nowego i większego, gdzie moglibyśmy hodować boczniaki. Tak nam się trafiło gospodarstwo po spółdzielniGospodarstwo w Trzebowej zostało zakupione i gruntownie zmodernizowane przez Krzysztofa Hojnackiego. - W 2007 roku przeprowadziliśmy się tu z rodziną i zaczęliśmy rozwijać hodowlę - mówi pan Krzysztof. - To miejsce na początku było zaniedbane, ale pomału zaczęliśmy zmieniać je na lepsze - mówi właściciel gospodarstwa. - Chcemy, żeby nasze gospodarstwo było nie tylko funkcjonalne, ale też i zadbane. Dziś na terenie gospodarstwa obok domu mieszczą się pomieszczenia gospodarcze, hala do uprawy boczniaków oraz okazały staw. Hodowla u państwa Hojnackich rozwija się stopniowo. - Pozyskaliśmy najpierw jednego odbiorcę, potem drugiego, a następnie kolejnych - wspomina właściciel gospodarstwa w Trzebowej. - Mam nadzieję, że będziemy sprzedawać coraz więcej tych grzybów.
     
     
     
    Grzyby popularne w Czechach
    Co ciekawe amatorami boczniaków są nie tylko rodzimi konsumenci. Grzyby z uprawy Hojnackiego trafiają nie tylko na polski rynek, ale też do rożnych krajów Europy. - Najwięcej naszych boczniaków trafia do Czech i na Słowację - zaznacza właściciel gospodarstwa w Trzebowej. - Czechy są mniejszym krajem od Polski, ale mamy tam bardzo dobry zbyt. W Czechach panuje przekonanie, że boczniaki zbijają cholesterol oraz działają rakotwórczo. W tym kraju te grzyby są bardzo popularne i dodawane do wielu potraw. Polskie boczniaki trafi ają jednak nie tylko na stoły naszych południowych sąsiadów. Spore ilości wysyłane są również do Niemiec, Holandii czy Francji. - W Polsce boczniaki nie są jeszcze tak popularne jak w innych krajach, ale chcemy to zmienić popularyzując hodowlę tych grzybów - twierdzi Hojnacki. Hodowla boczniaka nie należy do najłatwiejszych zajęć i jest czasochłonna. - Nie mamy praktycznie wolnych sobót i niedziel - mówi pan Krzysztof. - Latem musimy często obrywać grzyby w niedzielę. Zimą grzyby rosną dłużej i nieraz można zrobić sobie wolną niedzielę, ale nie zawsze. Musimy praktycznie cały czas doglądać naszej hodowli. Zajmujemy się nią rodzinnie, ja z żoną oraz dziećmi. Mamy też jednego pracownika.
     
     
    A czego potrzeba, żeby te grzyby były smaczne? - Boczniakom trzeba stworzyć odpowiednie warunki do rozwoju, najlepiej takie jakie mają w lesie, kiedy jest ich wysyp i grzybobranie. Nasza hala jest skomputeryzowana i klimatyzowana. Panuje w niej odpowiednia temperatura do uprawy boczniaków. Latem temperaturę trzeba schłodzić, a zimą podgrzać. Do tego dochodzi odpowiednia wilgotność oraz inne czynniki, które mają zapewnić optymalne warunki dla rozwoju tych grzybów. Boczniaki najlepiej rosną wiosną i jesienią - dodaje właściciel hodowli. 
     
    Boczniaki dobre na wszystko 
    Boczniaki wykorzystywane są nie tylko w celach leczniczych, ale przede wszystkim żywieniowych. - Te grzyby można dodać praktycznie do każdej potrawy - twierdzi Hojnacki. - Gdy byliśmy na targach to z boczniaków robili nawet desery! Najlepiej jednak sprawdzają się, gdy przygotujemy z nich flaczki albo usmażymy je jak kotlety schabowe. W kuchni możemy wykorzystywać je jako dodatki do różnych sosów. Popularne są też w słoikach jako marynowane w occie, gdzie później są świetnym dodatkiem do mięs, wędlin czy ryb. Boczniaki trzeba po prostu najpierw kupić, potem odpowiednio przyrządzić a na koniec spróbować! Ja osobiście nie spotkałem się z kimś, kto by spróbował boczniaków i powiedział 
    potem, że mu one nie smakowały - dodaje hodowca.
     
    Rodzinne wędkowanie i sport
    Oprócz hodowli boczniaków drugą pasją pana Krzysztofa jest hodowla ryb i wędkarstwo. Tej pasji służy okazały, zadbany staw, który znajduje się na terenie gospodarstwa. 
     
     
    W stawie hodowane są różne ryby, a wśród nich możemy znaleźć karpie, karasie, liny a nawet szczupaki. - Moim marzeniem było wykopać taki staw blisko domu - mówi hodowca. - Nasz teren, na którym znajduje się studia głębinowa okazał się do tego odpowiedni. W wolnych chwilach łowimy rybki w stawie z rodziną albo z przyjaciółmiTo świetna forma wypoczynku. Warto dodać, że pod koniec sierpnia na stawie w Trzebowej odbyły się rodzinne zawody wędkarskie a czas gościom umilał kaliszanin i społecznik Bolesław Ogorzelski, który był przebrany za...wodnika. - Krzysztof z rodziną to bardzo miłe osoby i dlatego zawsze chętnie biorę udział w organizowanych przez nich imprezach - twierdzi popularny ,,Bolo’’. - To pracowici ludzie z pasją.
     
     
    Warto dodać, że pan Krzysztof jest też zagorzałym kibicem sportowym i ogląda mecze żużlowej Ostrovii Ostrów, spotkania piłkarskiej i siatkarskiej reprezentacji Polski oraz mecze MKS-u w kaliskiej Arenie. - Jak tylko mam wolny czas to staram się z przyjaciółmi pojechać na jakiś mecz, sport to także moja wielka pasja - kończy Krzysztof Hojnacki.
     
    Piotr JAWOROWSKI

    Komentarze

    Najczęściej odwiedzane

    The browser you use is not supported by this application, probably because it lacks some critical features.
    For a better experience, please consider using this application with a supported browser.