AKTUALNOŚCI
GALERIE
MIEJSCA I LUDZIE

JASIUKIEWICZ: Kaliski Streetball to wizytówka naszej koszykówki

DATA: 8 września 2020 | AUTOR: Redakcja wkaliszu.pl
    Jarosław Jasiukiewicz (w górnym rzędzie czwarty od prawej) wraz z ekipą z Kaliskiego Streetballa. Fot. Rafał Saganowski.

    O turnieju kaliskiego streetballa, szkoleniu młodzieży i przyszłości koszykówki w Kaliszu z Jarosławem Jasiukiewiczem, prezesem Kaliskiego Towarzystwa Koszykówki oraz pomysłodawcą Kaliskiego Streetballa rozmawia Piotr Jaworowski.

    Za nami 14. edycja Kaliskiego Streetballa. Jak oceniasz tegoroczną imprezę, którą udało się wam świetnie przeprowadzić, mimo obostrzeń związanych z koronawirusem?
    - Tegoroczna edycja była dużym wyzwaniem organizacyjnym ze względu na pandemię i związane z nią wytyczne oraz ograniczenia, często wprowadzane z dnia na dzień. Ale czuliśmy się na tyle mocni wieloletnim doświadczeniem, wsparciem sponsorów, Miasta Kalisz, Spółdzielni Mieszkaniowej Dobrzec i kaliskich instytucji, że zdecydowaliśmy się na przeprowadzenie imprezy. Cały turniej oceniam jako bardzo duży sukces, absolutny rekord frekwencyjny. Wystąpiło aż 106 zespołów i mimo ,,zablokowanych'' wielu krajów świata utrzymany został najwyższy możliwy poziom. Przyjechali na nasz turniej mistrzowie i medaliści mistrzostw świata oraz reprezentanci Polski.

    Jak rozwijał się ten turniej przez te kilkanaście lat?
    - Na rok przed jubileuszem 15-lecia turnieju Kaliski Streetball jest na pewno najbardziej znanym na świecie polskim turniejem koszykówki ulicznej. To też już instytucja w polskim środowisku koszykarskim, przez wielu uważana za turniej nr 1 w Polsce. A zaczynaliśmy skromnie, od jednego dnia rozgrywek i mocno lokalnego zasięgu. Natomiast mimo mocno zmiennych losów całego basketu w Kaliszu cały czas udawało się rozwijać turniej i dodawać do niego nowe elementy. W międzyczasie pierwsze sukcesy turnieju zostały zauważone i dzięki wsparciu Miasta Kalisz oraz SM Dobrzec boisko przeszło gruntowny remont, zyskało nową nawierzchnię oraz trybuny. Po kilku latach nasz pomysł na turniej został doceniony także poza Polską, i w tym roku obchodziliśmy 10. rocznicę międzynarodowych zmagań. Przez te lata gościły u nas gwiazdy z każdego zakątka świata: Brazylii, USA, Japonii, Korei Południowej, Konga, Wybrzeża Kości Słoniowej oraz znacznej części krajów europejskich m.in.: Norwegii, Grecji, Włoch, Francji, Austrii, Niemiec, Rosji, Ukrainy, Białorusi, Czech i Słowacji. Tu wielki ukłon i podziękowanie dla sponsorów oraz wszystkich instytucji wspierających nasz rozwój, często nieprzerwanie od pierwszej edycji, jak Miasto Kalisz, Spółdzielnia Mieszkaniowa Dobrzec czy OSRiR Kalisz.

    W kaliskim turnieju streetballowym występuje wielu młodych zawodników. A jak wygląda ligowe szkolenie młodzieży w naszym mieście?
    - Kaliskie Towarzystwo Koszykówki szkoli dzieci i młodzież w trzech kat. wiekowych: U12, U-14 i U-16. Wszystkie drużyny grają w rozgrywkach ligowych Wielkopolskiego Związku Koszykówki, a najmłodsi dodatkowo w nowym projekcie - Basket Skills Lidze w Kraszewicach. W kilkumiesięcznej rywalizacji zespołów m.in. z Łodzi, Pleszewa, Skalmierzyc, Brzezin i Kraszewic zakończonej w ubiegłym tygodniu kaliskie zespoły w swoich kategoriach wiekowych zdobyły odpowiednio 1 i 2 miejsce. Udało nam się stworzyć wokół koszykówki fajną, wspierającą się społeczność - zawodniczek i zawodników, rodziców, trenerów i działaczy. Mimo pandemii nasza przerwa w zajęciach trwała niecałe trzy tygodnie. Najpierw prowadziliśmy treningi online, gdzie wspierali nas przyjaciele Kaliskiego Streetballa, m.in. trenerzy z USA czy Serbii, a w pierwszym możliwym terminie wróciliśmy do treningów na Polach Marsowych. Co też warte jest podkreślenia - nie zamykamy się na wakacje, a chętne dzieciaki mogą trenować u nas koszykówkę przez cały rok. Już w najbliższych dniach nasze zajęcia przenosimy na halę. Trenujemy w SP 22 oraz hali OSRiR przy ul. Łódzkiej 29. Zapraszamy!

    Przez wiele lat byłeś kierownikiem seniorskich drużyn koszykarskich w Kaliszu. Czy seniorski basket w naszym mieście ma szansę się odrodzić?

    - Bardzo miło wspominam lata 2012-2015, kiedy mieliśmy przyjemność reprezentować Kalisz w ramach Miejskiego Klubu Sportowego, awans do II ligi czy starcia z Legią Warszawa o awans do I ligi w kolejnym sezonie. W kaliskim baskecie w ostatnich latach dokonała się mocna zmiana pokoleniowa i żeby oprzeć skład drużyny na wychowankach potrzeba jeszcze kilku lat szkolenia. Natomiast sądzę, że to naturalny kierunek rozwoju klubu i cel do którego trzeba dążyć, żeby każdy z trenujących miał perspektywę rozwoju bez konieczności wyjeżdżania z Kalisza.

    Do Kalisza od czasu do czasu zagląda męski basket na wysokim poziomie. Niedawno w Arenie odbył się mecz o Superpuchar Polski, w którym zagrały Anwil Włocławek z Zastalem Zielona Góra. Czy takie imprezy mogą jeszcze bardziej zachęcić kaliską młodzież do uprawiania koszykówki?

    - Całą inicjatywę oceniam bardzo pozytywnie, możliwość kontaktu "na żywo" z basketem na najwyższym poziomie jest bardzo cenna, szczególnie była wydarzeniem dla naszych młodych zawodniczek i zawodników. Dzięki wsparciu wiceprezydenta Grzegorza Kulawinka wszyscy trenujący w KTKosz mogli zobaczyć ten mecz i była to na pewno świetna motywacja do dalszych treningów. Byłaby to też świetna informacja na przyszłość, gdyby Superpuchar rozgrywany w Kaliszu na stałe wszedł do kalendarza koszykarskich imprez w Polsce. Natomiast w zachęcaniu do uprawiania basketu "nieprzekonanych" palmę pierwszeństwa zostawiłbym jednak Kaliskiemu Streetballowi - tu efekt był bardzo widoczny. Do meczu o Superpuchar ze względów logistycznych dostępne były dodatkowe, mobilne boiska na Polach Marsowych i mimo takiego "bonusu" wszystkie boiska w okolicy, te na Polach Marsowych, na Orliku przy Podmiejskiej i przy hali Arena były wypełnione grającymi. Także na treningach już w pierwszym tygodniu po turnieju pojawiło się kilka nowych osób.

    Jaka będzie przyszłość koszykówki w Kaliszu?
    - Kaliskie Towarzystwo Koszykówki w tym roku świętuje 10-lecie swojego istnienia. To już dziś najdłużej trwający koszykarski projekt w historii Kalisza. I szczerze uważam, że jesteśmy teraz w najlepszym momencie rozwoju. Mamy zaangażowaną społeczność, własną kadrę trenerską i piękną wizytówkę w postaci Kaliskiego Streetballa. Zdaję sobie sprawę, że w Polsce koszykówce wciąż bardzo daleko do statusu z lat 90. ery NBA i Jordana, ale na świecie to wciąż dyscyplina nr 2 po piłce nożnej. A w Kaliszu w kolejnych latach dołożymy niejedną autorską "cegiełkę" do rozwoju tego pięknego sportu.

    Rozmawiał Piotr Jaworowski

    Fot. Rafał Saganowski

    Komentarze

    Najczęściej odwiedzane

    The browser you use is not supported by this application, probably because it lacks some critical features.
    For a better experience, please consider using this application with a supported browser.