AKTUALNOŚCI
GALERIE
MIEJSCA I LUDZIE

TENIS. Davis Cup w Arenie. Polska zagra z Salwadorem

DATA: 24 lutego 2021 | AUTOR: Redakcja wkaliszu.pl
    O meczu z Salwadorem mówili m.in. prezydent Kinastowski i prezes Skrzypczyński (z prawej). Fot. kalisz.pl

    Pięciu zawodników LOTOS PZT Team: Kamil Majchrzak, Kacper Żuk, Wojciech Marek, Szymon Walków i Jan Zieliński zostało powołanych do składu reprezentacji narodowej przez jej kapitana Mariusza Fyrstenberga na mecz Pucharu Davisa Polska - Salwador. Spotkanie Grupy Światowej II odbędzie się w dniach 5-6 marca w Kalisza Arenie.

    - Dziękuję władzom Kalisza za organizację wydarzenia. Wiemy, jakie obecnie są realia, a także fakt, że wiele takich meczów zostało rok temu odwołanych. Teraz sytuacja jest skomplikowana, więc ukłony dla miasta i Polskiego Związku Tenisowego, że będziemy mogli zagrać. Tym bardziej, że mamy bardzo mocną drużynę, wszyscy zawodnicy są z Lotos PZT Team. Do składu, ze względów treningowych, dołączy Piotr Matuszewski, miejscowy zawodnik. Z Salwadorem mecz nie będzie łatwy, Marcelo Aravelo to świetny zawodnik deblowy, może nam sprawić kłopoty. Cieszę się, bo lubię wyzwania, to też gwarant tego, że mecze będą na wysokim poziomie - powiedział Mariusz Fyrstenberg na konferencji prasowej w Kaliszu. - Oficjalne składy na mecze są już zgłoszone, ale są możliwości zmian, gdyż obostrzenia ITF są bardzo ostre, dlatego będziemy mieli robione testy w niedzielę i w środę. Popieram to, dlatego jesteśmy przygotowani na różne scenariusze i mamy zawodników numer sześć i siedem, jeśli zajdzie taka konieczność. Nie chodzi o Jerzego Janowicza, bo Jurek wciąż leczy kontuzję pleców. Wczoraj miałem z nim kontakt i wiem, że powoli zaczyna się ruszać. Sam powiedział, że jest na dobrej drodze do powrotu. To kultowy zawodnik, nie tylko w naszej kadrze, ale i na świecie. Mieć go w zespole, to ciekawa sprawa. Wspierał nas, był od początku do końca, pomagał młodym zawodnikom. Znamy go i to wartość dodana do kadry narodowej.

    Polacy po raz drugi w Pucharze Davisa zagrają w Kalisz Arenie. Przed rokiem w marcu pokonali w niej ekipę Hongkongu 4:0. Wówczas debiuty reprezentacyjne odnotowali Żuk, Walków, Zieliński i junior Maks Kaśnikowski, a obok nich wystąpił w drużynie jako najbardziej doświadczony właśnie Janowicz. - Bardzo się cieszę, że druga impreza tej rangi odbędzie się właśnie w naszym mieście. Stare chińskie przysłowie, że do trzech razy sztuka, tutaj się sprawdzi i w normalnych warunkach będziemy mogli przeprowadzić imprezę, którą mieszkańcy będą mogli obejrzeć na żywo. Mam nadzieję, że współpraca na to się przełoży. Dziękuję za to, że możemy współpracować z Polskim Związkiem Tenisowym, to duża przyjemność. Tenis wchodzi na coraz 
    większy poziom, dlatego nasi lokalni przedsiębiorcy włączyli się w organizację imprezy. Tak, jak to bywa przy dobrych współpracach, mam nadzieję, że wszyscy na tym zyskamy. Zapraszamy wszystkich przed telewizory. Może na trybuny uda się w kolejnej edycji. Myślimy o organizacji wielu imprez w takim towarzystwie i na takim poziomie. Na razie jednak dyskutujemy tylko o tym, co przed nami
    - powiedział prezydent Kalisza, Krystian Kiniastowski. - To dla nas wielka sprawa, ale muszę wrócić do historii. Puchar Davisa ma ponad 100-letnią tradycję i wydaje mi się, że jest czymś wyjątkowym dla każdego tenisisty. Jak każda drużyna ma swoje legendy, ważna jest historia, bo mamy stulecie Polskiego Związku Tenisowego. Rok 2021 to podwójna radość, obchody 100-lecia PZT i Puchar Davisa w Kaliszu. Cieszę się, że miasto dopisuje piękną historię do tego wydarzenia. Cieszę się, że Państwo nam zaufali, to świadczy o tym, że jesteśmy miastem, które jest dobrym gospodarzem - dodał wiceprezydent Kalisza, Grzegorz Kulawinek.

    W Grupie Światowej II rozegrane zostanie w marcu 12 meczów. Ośmiu najwyżej notowanych zwycięzców w rankingu reprezentacji narodowych ITF wywalczy automatyczny awans do przyszłorocznych spotkań play-off o miejsca w Grupie Światowej I. Natomiast cztery najniżej notowane zespoły zostaną rozlosowane w dwie pary do spotkań "knock-out". W tym przypadku dopiero wygrana w listopadzie oznaczać będzie promocję, a porażka ponowną grę w play-off o Grupę Światową II w 2022 roku. - Nie byłoby tego meczu po raz drugi w Kaliszu, gdyby nie prezydenci. To dzięki wspaniałej działalności panów zdecydowaliśmy się na Kalisz i nie jesteśmy zawiedzeni. Ich wkład jest olbrzymi. W tamtym roku, mimo tragicznie trudnej sytuacji, podjęliśmy słuszne decyzje, które zostały skopiowane na całym świecie. Jako pierwszych nas dotknęła gra bez publiczności. Udało się, wygraliśmy 4:0. Teraz nie pozostaje nam nic innego, jak skopiować ten wyczyn. "Było 4:0, ma być 4:0 i będzie 4:0". Zwycięskich miejsc się nie zmienia, jeśli nam się uda, to do Kalisza będziemy zawsze wracać, bo to miasto tenisa, a otrzymało ten tytuł zasłużenie. Dziękuję marce Pretender, partnerowi głównemu tego meczu. Gdyby nie ona, to organizacja spotkania byłaby dużym wyzwaniem. W mieście możemy liczyć na wspaniałych partnerów - powiedział prezes Polskiego Związku Tenisowego, Mirosław Skrzypczyński. - Całe życie byłem optymistą i staram się nim zarażać w PZT. Takimi optymistami są też nasi partnerzy, np. sponsor strategiczny Grupa LOTOSDzięki niemu PZT wyruszył w piękną podróż szybkim Pendolino. Bez Grupy LOTOS byłoby to niemożliwe. Jesteśmy na zwycięskim szlaku i mam nadzieję, że on będzie trwał bez końca. Wierzę, że pandemia w niczym nie zagrozi, dojdziemy do celu, a także wszystkie zaplanowane rozgrywki. Trzeba w to wierzyć, że zwycięstwo nad tak niewidzialnym przeciwnikiem jak Salwador będzie sukcesem nas wszystkich. Mam nadzieję, że rozgrywki będą niezagrożone. Generalnie najważniejsze imprezy dochodzą do skutku, więc jestem przekonany, że to nie będzie trwało zbyt długo - dodał Skrzypczyński.

    Grupa LOTOS SA jest od dwóch lat jest sponsorem strategicznym PZT - finansuje m.in. LOTOS PZT Team oraz cykl turniejów LOTOS PZT Polish Tour. - Jako Grupa LOTOS wspieramy tenis już od dwóch lat. Chcemy nadal upowszechniać tę dyscyplinę. Widzimy, że filarem reprezentacji narodowej są zawodnicy z LOTOS PZT Team. To powód do radości i dowód, że ten program jest potrzebną inicjatywą, dzięki której kreujemy przyszłość polskiego tenisa. Wsparcie jest szczególnie istotne w dobie pandemii, która wystawiła całą sportową społeczność na niełatwą próbę. Trzymamy kciuki za dobry start naszych rodaków w spotkaniach rozgrywanych w ramach turnieju Davis Cup - powiedział Adam Kasprzyk, rzecznik prasowy i dyrektor ds. komunikacji Grupy LOTOS SA.

    Przed środową konferencją prasową doszło też do podpisania umów z nowymi sponsorami i partnerami Polskiego Związku Tenisowego. Zostali nimi: klinika ArtDent (Partner Medyczny Reprezentacji Polski w Tenisie), CarNet (Partner Generalny PZT), grupa Mapei (Sponsor oraz Partner Techniczny PZT), DrogBruk (Partner Główny Polskiego Związku Tenisowego) oraz firma Pellet (Partner Główny PZT). Natomiast Zakłady Mięsne Werblińscy są Oficjalnym Partnerem Meczu Polska-Salwador. 

    Transmisję z meczu Polska-Salwador można będzie oglądać na kanałach sportowych Polsatu.

    (jav)

    Komentarze

    Najczęściej odwiedzane

    The browser you use is not supported by this application, probably because it lacks some critical features.
    For a better experience, please consider using this application with a supported browser.