AKTUALNOŚCI
GALERIE
MIEJSCA I LUDZIE

GRODZIŃSKI: Prezydenckie bla bla i kinasizm-niedasizm to obraz dramatu naszego miasta

DATA: 24 czerwca 2022 | AUTOR: Redakcja wkaliszu.pl
    fot. rc.fm

    Radny Dariusz Grodziński nie zostawił suchej nitki na prezydencie Krystianie Kinastowskim, krytkując jego działania podczas wczorajszej sesji absolutoryjnej i wymienając "10 punków hańby prezydenta"

    Mija czwarty rok Pana prezydentury. Według poprzedniego trybu wybory samorządowe mielibyśmy niedługo po wakacjach. Pan zyskał dodatkowy rok. Pewnie PIS dorzuci Panu jeszcze dodatkowe pół roku. Jest w końcu takie powiedzenie, że niektórzy wstają wcześniej, żeby dłużej nic nie robić. Ale nadszedł moment, kiedy można już podsumowywać i oceniać stan naszego miasta, porównując do poprzednich kadencji. Także Pana oraz Pana zachowanie.

    Kaliszanie bardzo liczyli na zmiany. Podziękowali za prezydenturę Panu Sapińskiemu, jednoznacznie wskazując, czego w Kaliszu nie chcą. Pan – ślicznie opakowany medialnie – udawał wielkiego architekta i budowniczego miasta. Po blisko czterech latach opakowanie się sypie i widać, że król – czy ktokolwiek, kto był w tym pudełku – jest nagi. I że w Pana przypadku nie kłamią tylko liczby. Bo co mamy teraz?

    Po pierwsze, porównując raporty o stanie miasta z początku Pana rządów z obecnie nam przedstawionym czytamy, że według ważnych parametrów miasto nie rozwija się, a w paru innych wręcz się kurczy. Czytamy, że spada liczba mieszkańców, zwiększa się za to liczba bezrobotnych, rosną opłaty, czynsze i podatki, nie przybywa nowych dróg ani ścieżek rowerowych. Liczba budynków i mieszkań KTBS stoi w miejscu, ubywa za to kamienic i mieszkań MZBM. Nie przybywa nam linii autobusowych i kursów KLA. Taki raport o stanie miasta nam Pan złożył, my go tylko zestawiliśmy z poprzednimi. Większość parametrów Excel zaznacza alarmująco na żółto i czerwono. Przybyły nam, przez prawie 4 lata Pana rządów, tylko 2 skrzyżowania i 1 km ścieżki rowerowej. Excel zaznacza nam te parametry na zielono… ale w bardzo, ale to bardzo bladym odcieniu.

    Czy to predysponuje Pana do uzyskania absolutorium i wotum zaufania?

    Po drugie, nie buduje Pan nic więcej ponad to, ile budowano za Prezydenta Sapińskiego. W wartościach bezwzględnych utrzymuje Pan ten sam poziom „niedasizmu”. Jeżeli zważymy na znacznie większe możliwości budżetowe w obecnej kadencji, to wychodzi nam jeszcze większy problem. Pana poprzednik dysponował przecież dużo mniejszym budżetem. Biorąc to pod uwagę, Pan buduje nawet nie tyle samo, lecz znacznie mniej od prezydenta Sapińskiego! A miało być lepiej…

    Czy to predysponuje Pana do uzyskania absolutorium i wotum zaufania?

    Po trzecie. Jakość tych robót jest równie niezadawalająca jak poprzednio. Zewsząd płyną do sieci zdjęcia mieszkańców, którzy z niedowierzaniem obserwują, jakie fuszerki występują w miejskich inwestycjach. Pan może tego nie widzi, bo pewnie są oni poblokowani na wszystkich portalach. Ale proszę rozejrzeć się szerzej po mediach społecznościowych, poza „bany Kinastowskiego”. Zaczynał Pan kadencję jako człowiek fotogeniczny, teraz należałoby ten przymiotnik zastąpić słowem „memiczny”, bo tych memów jest po prostu lawina. I ta lawina niszczy wizerunek także samego miasta.

    Potrafi Pan natomiast łapać za słówka radnych: czy uszkodzone lub źle położone płyty na Złotym Rogu stanowią spartaczoną mniejszość, czy spartaczoną większość? Zapewne miał Pan zajęcia z logiki na studiach, ale to Pana „blablablowanie” najlepiej obrazuje dramat naszego miasta i poziom naszego samorządu oraz ów „niedasizm-kinasizm”, jakim jesteśmy już zmęczeni. Spartaczona większość czy mniejszość, jaka to różnica? Już parę tak spartaczonych płyt jest karygodną fuszerką i czyni z remontu - szumnie zwanego rewitalizacją - pośmiewisko. A zostawionych odłogiem, nigdy nie kończących się robót drogowych, zatruwających ludziom życie i niszczących ich biznesy, nigdy nikt Panu nie wybaczy. Tak samo jak „siekierezady” drzew, która panuje w mieście w najlepsze.

    Czy to predysponuje Pana do uzyskania absolutorium i wotum zaufania?

    Po czwarte. W poprzedniej kadencji ze zdziwieniem przyglądaliśmy się, jak prezydent Sapiński wywieszał na autobusach KLA pseudospołeczne łże-reklamy ze swoją podobizną. Oczywiście na koszt nas wszystkich. Było oczywiste, że to niskich lotów kampania polityczna, uprawiana na publicznych środkach.

    Myśleliśmy, że nikt już większej żenady w mieście nie zrobi. Ale kiedy człowiek pokładał nadzieje, że w następnej kadencji odbijemy się od dna, nagle zjawia się Pan… i usłyszeliśmy pukanie w to dno. Od spodu! Jest Pan Prezydentem Sapińskim, wersja 2.0!

    Pan ten niechlubny proceder postanowił spotęgować. Od teraz obawiamy się o los każdego, nowego pojazdu w miejskich strukturach. Na szczęście są przepisy, które chronią niektóre z nich. Jak choćby ten do przewozu osób nietrzeźwych dla Straży Miejskiej. Mam nadzieje, że tam Pana nie zobaczymy. Prawda?

    Czy to predysponuje Pana do uzyskania absolutorium i wotum zaufania?

    Po piąte. W środku bolesnej dla mieszkańców pandemii, zafundował Pan sobie bizantyjski gabinet. Ten gabinet wraz z projektem i nadzorem kosztował nas prawie ćwierć miliona złotych! Na domiar złego naruszono tu przepisy prawa, dzieląc te luksusowe zakupy tak, aby uniknąć przetargu. Przetargu, który mógłby nam zaoszczędzić pieniędzy, i tak zapewniając Panu luksus. Tyle że na miarę naszych możliwości, a nie Pana niezaspokojonego ego.

    Czy to predysponuje Pana do uzyskania absolutorium i wotum zaufania?

    Po szóste. Do tego dorzucił Pan sobie luksusową limuzynę Volvo S90. Otrzymał Pan także gigantyczną podwyżkę pensji – 80% na koniec roku. Co za hat trick pandemiczno-inflacyjny! Odczuwa Pan czasem odrobine wstydu i zażenowania? Pytamy retorycznie.

    Czy to predysponuje Pana do uzyskania absolutorium i wotum zaufania?

    Po siódme. Oprócz 80% podwyżki dla Pana, z tego co sekretarz mówił na poprzedniej sesji, choć pisemnie najwyraźniej boi się to przekazać, wynika, że dochodzi jeszcze 40%-50% procent podwyżki dla niego, wiceprezydentów i skarbniczki. A ile procent podwyżki dostali ludzie, którzy wykonują w ratuszu za Pana całą pracę? A ile kaliscy nauczyciele i pracownicy socjalni? Może się Pan pochwali podwyżkami dla tych ludzi i zestawimy je z podwyżkami dla władzy? Może ratuszowe Ministerstwo Prawdy zrobi Panu sesje zdjęciową z referentem z ratusza, szkolną księgową czy pracownikiem MOPS i DPS? Już widzę oklejone Wami autobusy KLA, jedno 80% podwyżki, drugie – strzelam – może 6% podwyżki. I takie hasło „Praca w budżetówce się opłaca. Krystian Kinastowski. Polecam!”.

    Czy to predysponuje Pana do uzyskania absolutorium i wotum zaufania?

    Po ósme. Za to wiemy, ile danin przez te ostatnie 3,5 roku dołożył Pan mieszkańcom Kalisza. Nie było roku bez podwyżek, i to po kilka w każdym roku. Nawet wtedy, kiedy nie było jeszcze pandemii, drożyzny PIS i wojny w Ukrainie. Była za to planowa „drożyzna Kinastowskiego”. Boli ona ludzi, bardzo.

    Czy to predysponuje Pana do uzyskania absolutorium i wotum zaufania?

    Po dziewiąte. Czy dobry prezydent wpuściłby do miasta haniebną manifestację nacjonalistów?
    Do tego w najważniejsze święto narodowe? Na pewno nie! Nawet jeśli czułby się oszukany – choć wszystko było jasne zawczasu – to czy rozwiązałby tę haniebną manifestacje po pierwszym nienawistnym okrzyku? Dobry prezydent na pewno tak. Ale najwyraźniej nie mamy dobrego prezydenta. Ustąpił Pan w milczeniu i strachu nikczemnym nacjonalistom, ale na kontrmanifestacji już miał Pan odwagę kłócić się z oburzonymi tym faktem mieszkańcami, zamiast ich zwyczajnie przeprosić.

    Chroni Pan dane organizatorów tego, bądź co bądź, publicznego zgromadzenia, mimo że powinny być jawne. Dla odmiany, osobę demonstrującą przeciwko Panu potrafi Pan pozwać do sądu. Taki jest Pan nagle odważny i butny, że biedną kobietę będzie Pan teraz ciągał po sądach?! Oczywiście używając do tego publicznych środków i urzędowych prawników.

    Nie dość, że finansuje Pan publicznymi środkami swoją osobistą wendetę, to jeszcze żąda Pan od tej kobiety pieniędzy na Fundację Klucz, założoną przez Stowarzyszenie Samorządny Kalisz, którego Pan jest prezesem. Nie można tego ocenić inaczej jak tylko bezczelną prywatą.

    Czy to predysponuje Pana do uzyskania absolutorium i wotum zaufania?

    Po dziesiąte, zachowuje się Pan niczym gwiazda następnej edycji programu Top Model. Tak jakby cały Pana dzień wypełniony był tylko sesjami fotograficznymi i wybieraniem z nich najlepszych ujęć. Ta propaganda ratuszowego Ministerstwa Prawdy surrealistycznie prezentuje się na tle rzeczonego wcześniej „niedasizmu-kinasizmu”. A gdy przychodzi Panu przyjąć gości w gabinecie, wystąpić publicznie, stanąć przy ministrach, patrzymy na Pana strój, formę, wygląd, słuchamy co i jak mówi… i wstydzimy się, jak reprezentuje Pan nasze miasto.

    Czy to predysponuje Pana do uzyskania absolutorium i wotum zaufania?

    Do stwierdzenia tego wszystkiego, o czym powiedziałem, nie trzeba analiz i porównawczych wykresów. Nawet dziecko by się rozczarowało, gdyby po rozpakowaniu markowego pudełka ujrzało wewnątrz słabą podróbkę. Prawie cztery lata prezydentury zdewastowały Pana wyborcze opakowanie. Widząc to, co pozostało, mamy prawo być głęboko rozczarowani! Skoro jest Pan słabszy od poprzednika, przewidujemy, ze skończy Pan podobnie. Od nas nie dostanie Pan ani wotum zaufania, ani absolutorium.

    Dariusz Grodziński

     

    Komentarze

    Najczęściej odwiedzane

    The browser you use is not supported by this application, probably because it lacks some critical features.
    For a better experience, please consider using this application with a supported browser.