AKTUALNOŚCI
GALERIE
MIEJSCA I LUDZIE

ZIELONO MI. W zdrowym ciele zieleni duch

DATA: 22 kwietnia 2024 | AUTOR: Redakcja wkaliszu.pl
    Ania Broczek. Fot. archiwum autorki.

    - Wiosna. Cieplejszy niech wieje wiatr. Wiosna. Zrzuć z bioder parę lat. Wiosna. Mam dla Was kilka rad. Wskazówek popartych własnym doświadczeniem, których zaczątkiem były informacje wyczytane w mądrych księgach jako i przepastnej otchłani Internetu. Dla zdrowia, a co za tym też idzie - urody - pisze Ania Broczek, propagatorka kuchni wegańskiej.

    Powolne przechodzenie z ponurych, zimnych miesięcy do tych ogrzanych słońcem, wydaje się być trudniejsze niż zapadanie w sen zimowy. Nasze ciała jeszcze lekko wychłodzone, z lubością wpatrują się gałami w zieleń młodych listków…. I tu pragnę wymienić dwa słowa: zioła i zupy.

    Maj jest idealnym miesiącem by te słowa zamienić w ciało. Twoje ciało. Z odsieczą przychodzą do nas zioła. Chwasty, chwaściki stanowią nieprawdopodobnie cenne źródło cennych składników odżywczych, jednakże zawzięcie zielony smak młodych pędów i listków, jest dla większości osób zdrowo żenujący. Więc gdy odpada podjadanie sałatek z trawnika, niechaj do gara trafi spiżarnia dzika. Najlepiej gara zupy. Zimą naturalnie łakniemy ciepłych potraw. Wiosną już mniej, lecz warto kontynuować „chłodniejsze” nawyki. Zamienić jeno kaliber na lżejszy.

    Jedzenie wiosną zup wspomaga cały organizm, głównie serce i nerki wymęczone chłodem. Warto zaczynać dzień od zupy, która napędzi nasze trzewia, pobudzi je do wydalania zimowego balastu. Polecam najprostsze zupy jarzynowe, najlepiej bez strączków, wszelkiego rodzaju krupniki z wykorzystaniem zeszłorocznych warzyw korzeniowych. Jeśli dokuczają Tobie lub komukolwiek z najbliższych infekcje górnych dróg oddechowych, wsparciem okazują się być białe warzywa, zwłaszcza  pietruszka. Nie ulecza same w sobie ale przyspieszą rekonwalescencję. Krupniki zachęcam do gotowania na ryżu lub kaszy jaglanej. Wrzucone do nich posiekane zioła tracą delikatnie na wyrazistości w kontraście z lekko mdłymi i kremowymi ziarnami. I teraz tak. Zapytacie jak i co zbierać. Niepewnym początkującym przyda się telefon wyposażony w aparat i Google. Szukajcie podagrycznika, gwiazdnicy, komosy, mniszka, szczawiu, tasznika, czosnaczka, portulaki i pokrzywy. Zrywajcie i smakujcie listki. Jak coś wybitnie nie smakuje - następny proszę.

    Moją faworytką niezmiennie jest pokrzywa i majowa z niej zupa. Bardzo prosta, z cebulą, ziemniakiem i śmietanką owsianą. Zrywać należy top cztery listki, niżej robi się gorzko i trawiaście. Przed wrzuceniem do zupy pokrzywę sparzam we wrzątku przez 30 sekund, po czym blenduję z częścią ziemniaka i cebuli i hyc dodaję do reszty. Doprawiam solą i pieprzem oraz oliwą z oliwek. Jeżeli masz tzw. kontakty i dostęp do czosnku niedźwiedziego a pokrzywa Ci nie w smak, to dodaj posiekanego „misia” dla przełamania smaku.

    Dodatek ziół, których normalnie nie zjedlibyście na surowo, to prosty trik ożywiający naleśniki, podpłomyki, wytrawne gofry i domowy chleb. Na kanapki - zielone, dzikie pesto. Jak kanapki to i herbata. Wymieńcie tą panią na wiosenne napary. Moje ukochane napitki wspomagające wątrobę oraz nerki to przede wszystkim lilak i młode listki brzozy, zalane wrzątkiem, gotowe do spożycia po 15 minutach. Nie dziękujcie:))

    Wiosna radośnie umajona dobrem wszelakim jest wielu ulubioną porą roku. Żal nie skorzystać. Wyciągajcie ręce, sięgnijcie w nieznane. Bądźcie piękni. Jak róża. Bo róży nic nie szkodzi choć w pokrzywach stoi. 

    Ania BROCZEK

     

    * Autorka od wielu lat propaguje kuchnię wegańską. W Kaliszu prowadziła popularne wegańskie Bistro Paparapa.

    Komentarze

    Najczęściej odwiedzane

    The browser you use is not supported by this application, probably because it lacks some critical features.
    For a better experience, please consider using this application with a supported browser.