Kolejne zwycięstwo w rozgrywkach I ligi odniosły siatkarki Netland MKS Kalisz.

Niepokonane do tej pory kaliszanki w niedzielę zmierzyły się w Arenie z ekipą KS BAS Kombinat Budowlany Białystok. Gospodynie weszły w mecz z wysokiego „C”. Po serii świetnych akcji prowadziły już w pierwszym secie 6:1, co zmusiło trenera Michała Muszyńskiego do pierwszej przerwy. BAS złapał rytm, ale gospodynie nie oddały inicjatywy, a po skutecznym ataku Saany Lindgren odskoczyły na 14:6. Zespół z Białegostoku jeszcze dwukrotnie ratował się czasem, stopniowo odrabiał straty, a nawet zbliżył się na cztery punkty – 23:19. Gra kaliszanek na chwilę stanęła, ale przełamanie przyszło w idealnym momencie. Punkt Aleksandry Deptuch zakończył niemoc, a pierwszy set padł łupem NETLAND MKS 25:21.

Druga partia miała zupełnie inny przebieg. To białostoczanki szybko objęły prowadzenie 2:0, a potem 7:2. Kaliszanki szukały swojego rytmu, ale rywalki prezentowały się bardzo pewnie, dorzucając punkty blokiem i zagrywką – również za sprawą znanej w Kaliszu Poli Nowackiej. Przewaga BAS-u urosła nawet do jedenastu punktów. Gospodynie poderwały się jeszcze do walki, zmniejszając dystans do 23:16, ale przyjezdne zachowały zimną krew i wyrównały stan meczu, wygrywając drugą partię 25:17.

Podrażnione stratą seta gospodynie rozpoczęły trzecią partię od prowadzenia 5:0. BAS jednak nie zamierzał odpuszczać – seria skutecznych akcji przyniosła remis 7:7. Od tego momentu zaczęła się prawdziwa wymiana ciosów. Kiedy na tablicy wyświetliło się 9:9, kaliszanki wrzuciły wyższy bieg.

Najpierw odskoczyły na 11:9, a chwilę później – po kolejnych udanych akcjach, w tym mocnym bloku i atakach Deptuch oraz Lewandowskiej – prowadziły już 21:13. Zespół złapał pewność i nie wypuścił jej do końca, wygrywając bardzo pewnie 25:14.

Decydująca odsłona była na początku wyrównana, ale tylko chwilowo. Po asie serwisowym Martyny Szczepuły BAS objął prowadzenie 3:2, jednak odpowiedź NETLAND MKS była szybka i zrobiło się 5:3. Gdy pojawiło się 7:4, trener Muszyński ponownie wziął czas, ale kaliszanki miały już pełną kontrolę nad spotkaniem. As Sanny Lindgren dał wynik 9:4, kolejny – tym razem Soni Kubackiej – 12:6. Gospodynie grały konsekwentnie, pewnie w obronie i odważnie na siatce, zwiększając przewagę nawet do dziewięciu punktów – 20:11. BAS próbował jeszcze szukać punktów ratujących sytuację, ale przewaga była zbyt duża. Ostatecznie NETLAND MKS Kalisz wygrał seta 25:15 i cały mecz 3:1.

MVP spotkania została rozgrywająca NETLAND MKS Kalisz Diana Dąbrowska, która po meczu powiedziała: – To dla mnie bardzo miłe wyróżnienie. Po wejściu na boisko dziewczyny obdarzyły mnie ogromnym wsparciem i zaufaniem, co dodało mi pewności siebie. Mam nadzieję, że wniosłam też sporo pozytywnej energii, a mój występ pomógł drużynie.

– Nasza gra na razie mocno faluje, szczególnie w starciach z tak mocnymi rywalami jak Kalisz czy Warszawa. Drugi set pokazał jednak, że potrafimy wejść na poziom drużyn z czołówki i to jest pułap, do którego chcemy dążyć – powiedziała po meczu była zawodniczka MKS-u Kalisz, a obecnie KS BAS Białystok Pola Nowacka. – Kalisz jest faworytem rozgrywek, więc dla nas to świetny sprawdzian i cenna lekcja. Na spokojnie przeanalizujemy ten mecz i na pewno wyciągniemy wnioski.

Po 8. kolejkach I ligi Netland MKS Kalisz zajmuje z kompletem 24 pkt. pierwsze miejsce w tabeli. Druga jest KSG Warszawa – 20 pkt., a trzeci Płomień Sosnowiec – 17 pkt. W następnej kolejce MKS zagra na wyjeździe z Legionovią Legionowo, która zajmuje szóste miejsce w tabeli. Do Areny powróci 6 grudnia na mecz z MKS-em Imielin.
(jav)
NETLAND MKS Kalisz – KS BAS Kombinat Budowlany Białystok 3:1 (25:21, 17:25, 25:14, 25:15)
NETLAND MKS Kalisz: Veronica Allasia, Anna Lewandowska 7, Saana Lindgren 21, Diana Dąbrowska 3, Zuzanna Kuligowska 11, Aleksandra Deptuch 15, Oliwia Nastawska, Aneta Burzawa 1, Sonia Kubacka 7, Nadia Łuszczyńska (L), Koleta Łyszkiewicz 7
Trener: Sebastian Devash
KS BAS Kombinat Budowlany Białystok: Dominika Surlit 11, Pola Nowacka 12, Brittany McGlashan (L), Anna Wojciechowska 8, Natalia Bandurska, Paulina Bałdyga 8, Katarzyna Stepko 4, Martyna Szczepuła 15, Amelia Senica
Trener: Michał Muszyński.
Fot. dzięki uprzejmości red. Michała Sobczaka.



