Niespodzianką zakończyło się spotkanie zespołu Netland MKS z MKS COPCO Imielin. Kaliszanki przegrały ten mecz 0:3 i była to ich pierwsza porażka w tym sezonie.
Spotkanie lepiej rozpoczęły gospodynie, które po asie serwisowym Aleksandry Deptuch szybko objęły prowadzenie. Kaliszanki od pierwszych akcji grały odważnie, a punkty ze środka dokładała Sonia Kubacka. Zespół z Imielina szybko jednak złapał rytm – skuteczna zagrywka i dobra gra blokiem pozwoliły odrobić straty, a następnie przejąć kontrolę nad setem. Problemy z przyjęciem po stronie gospodyń bezlitośnie wykorzystywały zawodniczki MKS COPCO, które systematycznie budowały przewagę i premierową partię wygrały pewnie 25:16.

W drugim secie imielinianki od początku narzuciły swoje warunki, znów „krzywdząc” kaliszanki mocną zagrywką. Szybko wypracowana przewaga zmusiła trenera Sebastiana Devasha do przerwy na żądanie, a później do rotacji w składzie.

Gospodynie kilka razy zbliżały się punktowo do rywalek, pokazując charakter i wolę walki, jednak w kluczowych momentach to przyjezdne zachowywały więcej spokoju. Asy serwisowe Sandry Łabek przesądziły o końcówce seta, który zakończył się wynikiem 21:25 dla zespołu z Imielina.

Najwięcej emocji przyniosła trzecia odsłona. Gra długo toczyła się punkt za punkt, a na boisku trwała prawdziwa wymiana ciosów. Kaliszanki kilkukrotnie obejmowały prowadzenie, dobrze funkcjonował blok i gra skrzydłami, ale ambitnie grający MKS COPCO nie pozwalał gospodyniom „odjechać” z wynikiem.

Końcówka seta była niezwykle zacięta – obie drużyny miały swoje momenty, a o losach partii zdecydowały pojedyncze akcje. Ostatecznie więcej zimnej krwi zachowały imielinianki, które wygrały trzeciego seta 23:25 i cały mecz 3:0.

MVP spotkania została wybrana środkowa i kapitan MKS COPCO Imielin Izabela Filipek.
– To był nasz słabszy mecz i Imielin bezlitośnie to wykorzystał. Od początku miałyśmy problem z kilkoma elementami, przede wszystkim z przyjęciem zagrywki, co później bardzo utrudniało grę. Rywalki zdobyły wiele punktów bezpośrednio z serwisu i to ustawiło to spotkanie. Chciałyśmy, żeby ten mecz wyglądał zupełnie inaczej, ale niestety nie zrealizowałyśmy swojego planu. To nasza pierwsza porażka w sezonie, ale wierzę, że wyciągniemy z niej wnioski. Przed nami dużo analizy i jestem przekonana, że w kolejnych spotkaniach zaprezentujemy się zdecydowanie lepiej – mówiła po meczu przyjmująca NETLAND MKS Kalisz Aleksandra Deptuch.
– To dla nas bardzo ważne i radosne zwycięstwo. Ostatnie tygodnie nie były dla nas łatwe, dlatego tym bardziej cieszy fakt, że właśnie w Kaliszu udało nam się odnaleźć dobrą formę. Choć wynik 0:3 może na to nie wskazywać, był to bardzo wymagający mecz – Kalisz to naprawdę solidny zespół. Kluczowym elementem była dziś zagrywka. Pracowałyśmy nad nią przez cały tydzień i każda z nas dołożyła od siebie cegiełkę, nawet jeśli nie kończyło się to asem, to wyraźnie utrudniało rywalkom grę. Ten mecz może nas napędzić na kolejne spotkania – mówi atakująca MKS COPCO Imielin Maja Szymańska.
Dla NETLAND MKS Kalisz była to pierwsza przegrana w sezonie po dziewięciu zwycięskich spotkaniach. Kaliszanki z dorobkiem 27 punktów nadal pozostają liderem tabeli I ligi. MKS COPCO Imielin, po wywiezieniu kompletu punktów z Kalisza, awansował na 8. miejsce w ligowej klasyfikacji. W następnej kolejce kaliszanki zmierzą się na wyjeździe z Karpatami Krosno i będzie to spotkanie zamykające I rundę spotkań w I lidze.
(jav)
NETLAND MKS Kalisz – MKS COPCO Imielin 0:3 (16:25, 21:25, 23:25)
NETLAND MKS Kalisz: Veronica Allasia, Anna Lewandowska, Aleksandra Deptuch, Natalia Pustelinik, Sonia Kubacka, Koleta Łyszkiewicz, Nadia Łuszyńska (L) oraz Saana Lindgren, Diana Dąbrowska, Aneta Burzawa.
MKS COPCO Imielin: Sandra Łebek, Izabela Filipek, Dominika Milun, Maja Szymańska, Aleksandra Bąkiewicz, Patrycja Wróbel, Paulina Duda (L), Weronika Zawadzka (L) oraz Angelika Mroczek.
Fot. Michał Sobczak.



