Zwycięstwo z Piotrcovią Piotrków Trybunalski zanotowały szczypiornistki Tauron Ruchu Szczypiorna Kalisz.
Piotrcovia w tym sezonie spisuje się bardzo dobrze w Orlen Superlidze Kobiet i zajmuje trzecie miejsce w tabeli. Kaliszanki mają nóż na gardle i każda ewentualna porażka oddala ich od utrzymania w ekstraklasie. Mecz lepiej rozpoczęły przyjezdne, które po celnych rzutach Simony Szarkowej i Małgorzaty Trawczyńskiej prowadziły już 3:0. Sygnał do odrabiania strat w zespole Piotrcovii dała Joanna Gadzina, a do wyrównania doprowadziła Patrycja Noga. Zespół gości nie poddawał się jednak łatwo. Szczypiorno utrzymywało przewagę, dobrze w bramce spisywała się Gryczewska. Kaliszanki dość łatwo radziły sobie z obroną gospodyń i po 15 minutach gry trochę niespodziewanie po rzucie Natalii Doktorczyk prowadziły 11:9.
Wtedy przypomniała się Karolina Sarnecka, która obroniła dwa kolejne rzuty rywalek. Popisała się też dwoma rzutami przez całe boisko do Joanny Gadziny, a ta nie pudłowała i zrobił się remis 11:11. W 20. minucie Lucyna Sobecka wykorzystując rzut karny dala prowadzenie Piotrcovii, a po chwili Romana Roszak zabrała piłkę rywalce i w akcji sam na sam rzuciła 13. bramkę dla gospodyń. Do przerwy Piotrcovia prowadziła już i wydawało się, że w drugiej połowie powiększy swoją przewagę 18:14.

Po przerwie przez kwadrans miejscowe utrzymywały swoją bezpieczną kilkubramkową przewagę. W 45 min. Piotrcovia po kontrataku i rzucie Nogi prowadziła już 27:22. Szczypiorno się jednak nie poddało. Gdy przewaga gospodyń zmalała do trzech bramek w 50. minucie o przerwę poprosił trener Horatiu Pasca. Po niej celnymi rzutami z dystansu popisała się Edyta Byzdra, ale zespół gości za każdym razem odpowiadały. Po rzucie karnym wykorzystanym przez Annę Diablo było już tylko 31:29 dla gospodyń, a gdy Gęga wykorzystała brak bramkarki na boisku, Kaliszanki złapały kontakt. Czerwoną kartkę za trzecią karę dwuminutową ujrzała Patrycja Noga, a emocji i na boisku i na trybunach było coraz więcej. Kaliszanki dwa razy trafiły do pustej bramki i na trzy minuty przed końcem doprowadziły do remisu 32:32. Na minutę przed końcem było 33:33. W ostatnich sekundach meczu rzut Oliwii Domagalskiej obroniła Kaja Gryszkowska i mecz zakończył się remisem. Do rozstrzygnięcia potrzebne były rzuty karne, w nich lepsze okazały się Kaliszanki.
Dzięki tej wygranej kaliski zespół dopisał sobie dwa punkty i ma ich obecnie pięć. Szczypiorno nadal zajmuje ostatnie miejsce w ekstraklasie kobiet. Przed nimi jest Sośnica Gliwice, która wygrała trzeci mecz z rzędu i ma 13 pkt. Do końca rundy zasadniczej kaliszankom pozostały jeszcze dwa mecze z MKS-em Gniezno i liderem Zagłębiem Lubin. Potem czeka ich walka o utrzymanie w tzw. rundzie przegranych, w której zagrają zespoły z miejsc 7-10 po rundzie zasadniczej.
(jav)
KRASOŃ MKS Piotrcovia – TAURON Ruch Szczypiorno Kalisz 33:33 (18:14) k. 2:4
Piotrcovia: Sarnecka, Cieślak – Gadzina (7), Roszak (6), Pankowska (4), Noga (4), Byzdra (3), Domagalska (3), Sobecka (2), Masna (2), Grobelna (1) i Polańska (1)
Ruch Szczypiorno: Gryczewska, Fornalczyk – Kiprijanovska (7), Gęga (6), Diablo (4), Doktorczyk (4), Stokowiec (3), Szarkova (3), Trawczyńska (2), Bury (2), Petroll (1), Jasinowska (1) i Bondarenko
Końcówka tabeli Orlen Superligi Kobiet
7. Galiczanka Lwów – 18
8. Start Elbląg – 14
9. Sośnica Gliwice – 13
10. Szczypiorno Kalisz – 5
Fot. Orlen Superliga Kobiet.



