W półfinale Final Four Tauron Pucharu Polski rywalizowały w weekend siatkarki NETLAND MKS Kalisz.
W turnieju, który odbył się 7-8 lutego w Elblągu oprócz kaliszanek zaprezentowały się jeszcze trzy zespoły z żeńskiej ekstraklasy: Developres Rzeszów, PGE Budowlani Łódź oraz BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała. I właśnie z tym ostatnim zespołem przyszło rywalizować kaliszankom w półfinałowej parze.

Początek meczu należał zdecydowanie do bielszczanek, które otworzyły spotkanie serią siedmiu punktów. Impas po stronie kaliszanek przełamała dopiero środkowa Oliwia Nastawska, ale zespół z TAURON Ligi długo utrzymywał bezpieczną przewagę. Gdy NETLAND MKS zmniejszył straty do czterech „oczek” (było 11:7 dla BKS-u), trener rywalek Bartłomiej Piekarczyk szybko przerwał grę. Po czasie BKS znów odskoczył, prowadząc 16:9, a w pewnym momencie różnica wzrosła do dziewięciu punktów (22:13). Ambicja kaliszanek ponownie dała o sobie znać, pogoń pozwoliła zbliżyć się na cztery punkty – 24:20. Końcówka należała jednak do faworytek, które zamknęły pierwszą partię wynikiem 25:20.

Kolejna odsłona była na początku wyrównana (4:4), lecz po chwili bielszczanki odskoczyły na 10:6. NETLAND MKS mocno odpowiedział, a po asie serwisowym Veroniki Allasi strata stopniała zaledwie do jednego punktu (11:10 dla Bielska). Rywalki ponownie podkręciły jednak tempo i wyszły na prowadzenie 16:11. Czas wzięty przez trenera MKS-u Sebastiana Devasha przyniósł chwilową poprawę, ale końcówkę znów lepiej rozegrał zespół z ekstraklasy. Pomimo ambitnej postawy kaliszanek, drugi set zakończył się identycznym rezultatem – 25:20 dla BKS-u.

Trzecia partia przyniosła najlepsze otwarcie w wykonaniu NETLAND MKS-u. Kaliszanki prowadziły 5:1, zmuszając szkoleniowca BKS-u do szybkiej reakcji. Po przerwie gra się wyrównała, a przy stanie 9:9 wszystko zaczęło się od nowa. Remis utrzymywał się do 14:14. Wtedy rywalki ponownie wrzuciły wyższy bieg i odskoczyły na trzy punkty (18:15). MKS jeszcze raz ruszył w pogoń, było już tylko 21:20 dla BKS-u, ale ostatnie słowo należało do bielszczanek. Wygrana w trzecim secie 25:21 dała im zwycięstwo w meczu 3:0 i przepustkę do finału.

– Pokazałyśmy kawał dobrej siatkówki, zostawiłyśmy serducho na parkiecie. Oczywiście niektóre elementy mogły wyglądać lepiej, ale dałyśmy z siebie wszystko. To budujące, że potrafiłyśmy nawiązać walkę z takim przeciwnikiem. Dla mnie to była pierwsza taka impreza, cała oprawa była niesamowita i bardzo chciałybyśmy tu wrócić za rok – mówi środkowa NETLAND MKS-u, Oliwia Nastawska.
– To nie jest wynik, którego trzeba się wstydzić. W każdym secie zdobywałyśmy około dwadzieścia punktów i długo była walka. Rywalki mają dużo silniejszy i wyższy blok, tego obawiałyśmy się najbardziej, ale potrafiłyśmy je momentami zaskoczyć. Dobrze funkcjonował nasz blok i obrona, trochę gorzej było w ataku. Mimo wszystko cieszy sam fakt, że była równorzędna rywalizacja – mówi przyjmująca NETLAND MKS-u, Koleta Łyszkiewicz.
W rozegranym wcześniej innym, sobotnim półfinale Tauron PP Budowlani Łódź nieoczekiwanie pokonali Developres Rzeszów 3:1. W niedzielnym finale całych rozgrywek Tauron PP ekipa Budowlanych wygrała z BKS-em Bielsko-Biała 3:0. Dla łodzianek był to trzeci puchar w historii klubu. Poprzednio zespół PGE Budowlanych triumfował w pucharowych rozgrywkach w 2010 i 2018 r.
(jav)
Półfinały Tauron PP
KS DevelopRes Rzeszów – PGE Budowlani Łódź 1:3 (22:25, 25:19, 13:25, 18:25)
BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała – NETLAND MKS Kalisz 3:0 (25:20, 25:20, 25:21)
Finał Tauron PP
PGE Budowlani Łódź – BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała 3:0 (25:13, 25:22, 25:13)
Indywidualne wyróżnienia
Najlepsza rozgrywająca – Alicja Grabka
Najlepsza środkowa – Aleksandra Gryka
Najlepsza libero – Justyna Łysiak
Najlepsza atakująca – Maja Storck
Najlepsza przyjmująca – Paulina Damaske
MVP TAURON PUCHARU POLSKI – MAJA STORCK
(jav)
Fot. Krzysztof Całujek – FB Netland MKS Kalisz



