NETLAND MKS Kalisz pewnie pokonał NTSK PANS Komunalnik Nysa 3:0 (25:21, 25:15, 25:18) w meczu I ligi siatkowej kobiet, rozegranym w niedzielne popołudnie, w hali Kalisz Arena. Gospodynie przez całe spotkanie kontrolowały przebieg gry potwierdzając bardzo dobrą formę.
Pierwszy set był najbardziej wyrównany, choć od jego środkowej fazy inicjatywę wyraźnie przejęły Kaliszanki. Dobrze funkcjonował blok, a skuteczność w ataku prezentowały m.in. Saana Lindgren i Sonia Kubacka. Zespół z Nysy próbował odpowiadać, szczególnie dzięki Magdalenie Bagniak i Nikoli Witkowskiej, jednak końcówka należała do gospodyń. Punktujący blok Aleksandry Deptuch i skuteczny atak Lindgren zamknęły seta wynikiem 25:21.
Druga partia to już pełna dominacja NETLAND MKS Kalisz. Gospodynie szybko zbudowały kilkupunktową przewagę, świetnie grając na siatce i w polu serwisowym. Regularnie punktowały Saana Lindgren oraz Koleta Łyszkiewicz, a kaliski blok skutecznie zatrzymywał ataki rywalek. Zespół prowadzony przez Sebastiana Devasha nie zwalniał tempa i bez większych problemów zwyciężył 25:15, obejmując prowadzenie w meczu 2:0.

W trzecim secie siatkarki z Nysy próbowały jeszcze nawiązać walkę, jednak szybko okazało się, że Kaliszanki mają mecz pod pełną kontrolą. Bardzo dobrze funkcjonowała gra środkiem, a swoje punkty dokładały Kubacka i Kuligowska. Gospodynie konsekwentnie powiększały przewagę, a skuteczna gra blokiem oraz mniejsza liczba błędów własnych pozwoliły im spokojnie dowieźć prowadzenie do końca. Set zakończył się wynikiem 25:18, a cały mecz zwycięstwem NETLAND MKS Kalisz 3:0.
Najlepszą zawodniczką spotkania wybrano atakującą NETLAND MKS Kalisz – Saanę Lindgren, która była liderką zespołu w ofensywie i regularnie kończyła kluczowe akcje.
– Wyszłyśmy w ten mecz z dobrą energią, szczególnie w pierwszym secie, gdzie postawiłyśmy liderkom trudne warunki. Do samego końca próbowałyśmy walczyć o każdą piłkę. Myślę jednak, że dziś zawiódł u nas system blok–obrona. Wciąż musimy pracować nad komunikacją i porozumieniem w takich sytuacjach, jak freeball czy wystawienie wysokiej piłki – mówiła po meczu atakująca NTSK AZS PANS Komunalnik Nysa Magdalena Bagniak
– Najważniejsze są dziś trzy punkty i z tego najbardziej się cieszymy. To był szybki mecz, ale na pewno nie można powiedzieć, że łatwy. Musiałyśmy podejść do niego bardzo skoncentrowane i odpowiednio zmotywowane – powiedziała po meczu Oliwia Nastawska, środkowa NETLAND MKS Kalisz – W pierwszym secie Nysa postawiła nam trudne warunki, szczególnie zagrywką. Przez moment sprawiły nam sporo problemów i to był dla nas sygnał, że musimy „odpalić” i pokazać, że jesteśmy zespołem, który potrafi przejąć kontrolę nad meczem. Myślę, że później zrobiłyśmy to bardzo dobrze – dodała.
– Kluczowa w tym meczu była koncentracja, bo Nysa musiała zaryzykować zagrywką i rzeczywiście to robiła. Z jednej strony popełniały przez to błędy, z drugiej – sprawiały nam problemy w przyjęciu – mówi Sebastian Devash, trener NETLAND MKS Kalisz – Cieszę się z wygranej i z trzech punktów, bo w tej lidze nie ma łatwych spotkań. Każdy zespół chce przeciwko nam zagrać swoje maksimum. Bardzo dziękuję też kibicom, że przyszli do hali mimo niedzieli i późnej pory – ich wsparcie naprawdę było dla nas ważne – dodaje.
NETLAND MKS Kalisz – NTSK PANS Komunalnik Nysa 3:0 (25:21, 25:15, 25:18)
NETLAND MKS Kalisz: Veronica Allasia, Saana Lindgren, Zuzanna Kuligowska, Aleksandra Deptuch, Oliwia Nastawska, Sonia Kubacka, Nadia Łuszyńska (L) oraz Diana Dąbrowska, Natalia Pustelnik, Koleta Łyszkiewicz
Trener: Sebastian Devash
NTSK PANS Komunalnik Nysa: Anna Trusiewicz, Magdalena Bagniak, Maja Kaczmarczyk, Anna Śmidowicz, Karolina Nadera, Nikola Witkowska, Zuzanna Michalik (L) oraz Justyna Zych, Agnieszka Pietraszewska, Emila Solarewicz, Karolina Natanek
(RED)



