Siatkarki NETLAND MKS-u Kalisz udanie rozpoczęły zmagania w fazie play-off.
W pierwszym meczu ćwierćfinałowym kaliszanki w sobotę zmierzyły się w Arenie z WTS Solna Wieliczka.

Pierwszy set od początku toczył się pod wyraźne dyktando NETLAND MKS-u. Gospodynie bardzo szybko złapały właściwy rytm gry, dobrze funkcjonowały w ataku i skutecznie ograniczały ofensywę zespołu z Wieliczki. Kaliszanki były wyraźnie lepsze w dłuższych akcjach, a dodatkowo dobrze pracowały blokiem, co pozwoliło im systematycznie budować przewagę. Ostatecznie premierowa partia zakończyła się bardzo pewnym zwycięstwem Kaliszanek 25:12.

Drugi set miał już zdecydowanie bardziej wyrównany przebieg. Siatkarki z Małopolski poprawiły swoją grę i przez długi fragment utrzymywały kontakt punktowy z gospodyniami. NETLAND MKS nie miał już tak dużej swobody jak w pierwszej odsłonie, a końcówka wymagała większej koncentracji i cierpliwości. Przy stanie 24:23 o czas poprosiła trenerka WTS Solnej Agnieszka Rabka, jednak jej porady na niewiele się zdały. Ostatni punkt w tej partii zdobyła, atakiem ze środka Anna Lewandowska i to gospodynie cieszyły się ze zwycięstwa 25:23 i objęły prowadzenie 2:0 w setach.

Trzeci set ponownie należał do zespołu z Kalisza, choć rywalki jeszcze próbowały utrzymać się w grze. NETLAND MKS od początku tej partii prezentował większą pewność siebie, kontrolował przebieg wymian i utrzymywał przewagę wypracowaną dzięki skutecznej grze w ataku. Gospodynie nie dopuściły już do nerwowej końcówki, konsekwentnie pilnując wyniku i wykorzystując swoje atuty na siatce. Ostatecznie trzecią partię kaliszanki wygrały 25:19. Tym samym NETLAND MKS zamknął mecz w trzech setach, odnosząc zwycięstwo 3:0.



– Kalisz był zespołem zdecydowanie lepszym, zwłaszcza w przyjęciu i ataku. Z naszej strony brakowało elementu, na którym mogłybyśmy się oprzeć i dzięki któremu mogłybyśmy nawiązać bardziej wyrównaną walkę – czy to w zagrywce, czy w obronie. Było widać zarówno atut własnej hali po stronie rywalek, jak i ich duże możliwości sportowe – mówiła po meczu Agnieszka Rabka, trenerka WTS Solna Wieliczka – Na pewno drugi set, przegrany przez nas 23:25, może być dla nas pewnym punktem odniesienia przed kolejnym spotkaniem. Po słabszej pierwszej partii nasza gra wyglądała już lepiej i była bardziej wyrównana. Wierzę, że za tydzień pokażemy właśnie taki bardziej waleczny zespół, a wynik będzie jeszcze bliżej remisu. Wtedy będziemy mogły pokusić się o coś więcej.

– To dopiero pierwszy krok, bo przed nami jeszcze wiele pracy, ale bardzo ważne było, aby dobrze rozpocząć tę fazę sezonu i pokazać dobrą siatkówkę. Cieszy nas, że właśnie tak weszłyśmy w play-offy – mówi Anna Lewandowska, środkowa NETLAND MKS Kalisz i MVP spotkania.
Rewanżowe spotkanie odbędzie się za tydzień na parkiecie w Wieliczce. Do półfinału play-off awansuje zespół, który wygra dwa spotkania.
NETLAND MKS Kalisz – WTS Solna Wieliczka 3:0 (25:12, 25:23, 25:19)
NETLAND MKS Kalisz: Allasia, Lewandowska, Kuligowska, Deptuch, Pustelnik, Kubacka, Łuszyńska (L) oraz Dąbrowska, Nastawska, Łyszkiewicz.
WTS Solna Wieliczka: Nowacka, Pietrzak, Jaśkowiec, Śnieżek, Dynur, Janicka, Pieczko (L) oraz Kozak, Niwald, Bierczak (L).
(jav)
Fot. Michał Sobczak.



