– Uważam, że dla dobra polskich rodzin Polska powinna wypowiedzieć tzw. „pakt migracyjny” – uważa poseł Prawa i Sprawiedliwości Jan Mosiński.
Kaliski poseł był w minionym tygodniu na granicy polsko-niemieckiej w Kostrzynie nad Odrą, gdzie uczestniczył w kontroli poselskiej w Naodrzańskim Oddziale Straży Granicznej. – Nie mamy pretensji do funkcjonariuszy Straży Granicznej, którzy wykonują rozkazy przełożonych – podkreśla poseł Mosiński. – Ale nie możemy się zgadzać na fatalną politykę migracyjną rządu Donalda Tuska i ministra Siemoniaka, którą pogranicznicy muszą realizować .
– W imię „otwartych drzwi” Niemcy ściągając przez ostatnie lata do siebie setki tysięcy, a nawet miliony nielegalnych migrantów narobili sobie problemu, a teraz chcą odpowiedzialność za swoją politykę multi-kulti przerzucać na Polskę – podkreśla parlamentarzysta. – To wyjątkowo bezczelna polityka ze strony naszych zachodnich sąsiadów. Nielegalni migranci w Polsce to problemy w wielu wymiarach: jak choćby gospodarczym, czy bezpieczeństwa. Ostatnie tragiczne wydarzenia w naszym kraju z udziałem migrantów pokazują, że nie możemy pozwolić na to, aby polskie rodziny, kobiety, czy dzieci były narażone na niebezpieczeństwo z ich strony.
– Jako merytoryczna opozycja, widząc co się dzieje na naszej granicy, w środę złożyliśmy do Marszałka Sejmu projekt ustawy, na mocy której minister właściwy dla spraw wewnętrznych będzie mógł ustalić listę państw, z których obywatele nie będą mogli wjechać do Polski. To będzie swoiste „sprawdzam” intencji tego nieudolnego rządu: czy chce faktycznie walczyć z nielegalną migracją i wypowiedzieć jednostronnie pakt migracyjny czy też tylko pozorować jakieś wspólne kontrole na granicy polsko-niemieckiej – dodaje poseł Mosiński.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości cały czas zbierają podpisy pod referendum dotyczącym odrzucenia przymusowego przyjmowania nielegalnych migrantów. – Ponad 2 lata temu Donald Tusk „uroczyście unieważnił” referendum migracyjne – przypomina polityk PiS-u. – Jednak widząc, co się dzieje na naszej zachodniej granicy trzeba jasno mówić, że jako Prawo i Sprawiedliwość mieliśmy rację ostrzegając przed niebezpieczeństwem nielegalnej migracji. Stąd trwa akcja zbierania podpisów pod ogólnopolskim referendum w tej sprawie. Mamy zebranych już ponad pół miliona podpisów, ale akcja prowadzona jest w dalszym ciągu. Zapraszam do mojego biura poselskiego do składania podpisów i pobierania formularzy wniosku o referendum.
W nawiązaniu do powstających Centrów Integracji Cudzoziemców, Jan Mosiński podkreśla, że nie można porównywać tych Centrów z placówkami, które powstały za rządów Zjednoczonej Prawicy. – Ówczesne centra czasowo, do 2023 r. miały służyć kobietom, dzieciom, uchodźcom z Ukrainy, na terenie której trwały działania wojenne czy też politycznym uchodźcom z Białorusi – mówi parlamentarzysta. – I w tych centrach nie było nielegalnych migrantów, w przeciwieństwie do tych, które powstają dla nielegalnych migrantów.
Kaliski poseł zapewnia też, że po ruszeniu prac nad przyszłorocznym budżetem, Prawo i Sprawiedliwość będzie chciało, aby większe środki trafiły do Straży Granicznej – Nie atakujemy funkcjonariuszy Straży Granicznej za ich służbę, bo to nie oni są odpowiedzialni za zaistniałą sytuację na granicy z Niemcami – podkreśla. – Wiemy, że potrzebują więcej środków, więcej etatów, dobrego sprzętu i infrastruktury, aby chronić naszą ojczyznę, polskie rodziny m.in. przed nielegalnymi imigrantami – podkreśla poseł deklarując wsparcie przy pracach nad projektem budżetu na 2026 r.
(nel)



